Szacuny
0
Napisanych postów
201
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
3631
Witam, mam może banalne pytanie, ale nigdzie nie znalazłem na nie odpowiedzi. Stosuję trening 5x5, i nie wiem, czy przy martwym ciągu opuszczać ciężar powinno się bezwładnie (prawie bezwładnie) czy lepiej wolno i kontrolować w każdej chwili ruch przy opuszczaniu? Bo wbrew pozorom to jest zasadnicza różnica i kontrolując opuszczanie mięśnie również bardzo się męczą i tym samym pracuje się na mniejszych ciężarach... W związku z tym, żeby osiągnąć jak jak najlepszy wynik w martwym lepiej puszczać bezwładnie, a tym samym operować na większych ciężarach? Robię 3 tydzień 5x5 i powoli kontroluję fazę opuszczania, włącznie z nie-odbijaniem od podłoża przy kolejnych powtórzeniach. Dzięki za odpowiedzi
Szacuny
0
Napisanych postów
15
Wiek
44 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
349
Kontroluj i opuszczaj powoli, nawet lepiej jak opuszczanie będzie trwać dłużej niż podciąganie. No i 3x tydzień 5x5 chyba troszkę za dużo, tym bardziej że robiąc 5x5 na dużych ciężarach przede wszystkim pracujesz na siłę, a to wymaga długiej regeneracji. Mam nadzieję że coś tak pomogłem.
Szacuny
0
Napisanych postów
201
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
3631
źle się wyraziłem, robię plan 5x5 już trzeci tydzień a nie 3 x w tygodniu :) właśnie nurtowało mnie to od jakiegoś czasu bo w WL czy squatach nie da się oszukiwać bo mięśnie muszą pracować i w fazie opuszczania i unoszenia a w martwym można puszczać co daje pole do oszukiwania/wykonywania niepełnowartościowego ćwiczenia
Szacuny
27
Napisanych postów
9543
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
61854
Jeśli robiłbyś trening bardziej pod hipetrofię to wtedy mógłbyś opuszczać pod kontrolą ale, że trenujesz pod siłę to opuszczaj bezwładnie. Szkoda tracić sił na opuszczanie.
Szacuny
10
Napisanych postów
1489
Wiek
34 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
13806
Senegroth prawde prawi od siebie dodam,że sporo kontuzji wynika właśnie z wolnego opuszczania w MC,szczególnie przy maksach,bo organizator zawodów prosi by "nie psuć podłogi"
Szacuny
8
Napisanych postów
125
Wiek
38 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
19486
Odkopie temat, nie będę nowego zakładał. Moje pytanie dotyczy techniki w martwym ciągu, otóż warto zaczynać każde potwórzenie od nowa ? czyli podnosimy, opuszczamy, luzujemy i znów od początku ? jest to na pewno cięższe, ale właśnie mam problem z dolną fazą ruchu i czy to pomoże ?