Wspaniałe wieści napływają do nas z Barcelony: dwóch Polaków zostało mistrzami w overall w swoich kategoriach. Ze względu na wiek, zacznijmy od starszego. Rafał Tasiemski , który w rozmowie ze mną nie był specjalnie zadowolony ze swojego występu w Strzegomiu (4 miejsce w kat. +90 kg mężczyzn), doszlifował formę i prawie jednogłośnie wygrał kategorię weteranów +90 kg w grupie wiekowej 40-44 lata. Pokonał tak znanych zawodników jak Peter Baers (wicemistrz Europy weteranów 2017) i Ralph Decelis, którego ostatnio oglądaliśmy na FIWE w Warszawie.

Arnold Classic Europe 2018. Dzień drugi, nie tak dobry jak pierwszy

Tylko dwie kategorie dalej Polak znowu sięgnął po najcenniejsze laury. Tym razem był to Sebastian Szmyt, który okazał się najlepszy w kategorii 90 kg w grupie wiekowej 45-49 lat. Szmyt już w Strzegomiu imponował wysoką formą, w 2018 wygrał 9 krajowych imprez i aż 5 razy wywalczył OPEN.

Obaj panowie niebawem stanęli w jednym szeregu, walcząc o tytuł absolutnego mistrza ACE weteranów. Zadanie nie było łatwe, gdyż w tym samym szeregu stał wicemistrz świata weteranów 2016 Francisco Corral z Hiszpanii, wicemistrz świata weteranów 2017 Alex Zuccaro z Włoch i wicemistrz ACE 2017 weteranów Anastasios Koligkionis. No, ale Tasiemski jest aktualnym mistrzem świata weteranów i stanął na wysokości zadania, zdecydowanie pokonując wszystkich rywali. Z następnym zawodnikiem, Corralem, wygrał 6:12, a tylko o 1 punkt dalej znalazł się Sebastian Szmyt. 

W drugiej połowie dnia rozgrywano kategorie kulturystyki klasycznej. Świetnie w tej konkurencji poczyna sobie były mistrz świata juniorów w kulturystyce, Tomasz Marzec. Po przejściu do seniorów zdecydował się na starty w kulturystyce klasycznej i wygląda na to, że był to strzał w dziesiątkę. Tydzień temu w Warszawie minimalnie ograł prowadzącego w Rankingu IFBB Karola Kasprzyka, a teraz pokonał Hiszpana, Jesusa Molinę (jednogłośnie) w kategorii 171 cm. A w open znowu natknął się na dwóch Hiszpanów: Jaime Vergarę i Jonathana Moreno. Vergara stawia w IFBB pierwsze kroki, jednak bywał już mistrzem świata w innych organizacjach. Rywalizacja była bardzo zacięta i wyrównana, ale nasz mistrz zdołał ją rozstrzygnąć 1 punktem na swoją korzyść (9:10).

Szkoda, że w tej rywalizacji o tytuł czempiona czempionów zabrakła dwóch naszych czołowych asów, prowadzących aktualnie w Rankingu, którzy minimalnie poprzegrywali swoje kategorie. W kat. 175 cm Karol Kasprzyk prowadził po pierwszej rundzie 10:14 ze znajdującym się na 4 miejscu w Rankingu Turkiem o nazwisku Bugra Keskin. Niestety obie rundy finałowe Turek wygrał głosem jednego sędziego. W Rankingu to niewiele zmieni, bo Kasprzyk ma miażdżącą przewagę nad rywalami (obecnie 57 punktów), a Keskin 29 punktów.

Podobną walkę stoczył wicelider Rankingu Mariusz Żaba z Hiszpanem Jonathanem Moreno. W dwóch rundach było tylko 9:10 dla Hiszpana. Żaba zdobył jednak kolejne 5 punktów i ma ich obecnie 40.

Aktualna sytuacja w kulturystyce klasycznej wygląda więc następująco:

  1. Karol Kasprzyk Poland 57
  2. Mariusz Zaba Poland 40
  3. Bugra Keskin Turkey 29
  4. Jesús Rodriguez Spain 27 (doping)
  5. Miroslav Skadra Slovakia 24
  6. Jaime Vergara Spain 19
  7. Cristian Perez Spain 19 (doping)
  8. Michal Osewski Poland 17
  9. Angelo Ronquillo Ecuador 16
  10. Radosław Smyk Poland 16
  11. Tomas Walczak Ireland 16
  12. Karol Rogaczewski Poland 15
  13. Tomasz Marzec Poland 14
  14. Szymon Karelus Poland 14

A więc obaj Polacy umocnili się na prowadzeniu. Swój dorobek powiększyli też Keskin, Skadra i Vergara. Żaden z nich nie zgłosił się póki co na Nordic Cup do Lahti, gdzie za tydzień będzie można zdobyć kolejne punkty. Ale mają jeszcze czas do wtorku. Kasprzyka zobaczymy natomiast w Katowicach w walce o nagrody finansowe. Bardzo ciekawie wygląda sytuacja na dalszych miejscach, od 8 w dół. Osewski, Ronquillo, Smyk i Walczak na razie nie startują. Łatwo może przeskoczyć ich więc Rogaczewski, a także Marzec i Karelus, którzy plasują się w środku drugiej dziesiątki. Jeśli Marzec będzie tak dalej zdobywał seriami po 7 punktów z każdych zawodów, to może z czasem wskoczyć nawet na 3 miejsce.

Mamy też swojego pierwszego mistrza w nowej konkurencji – Classic Physique. Naszym pionierem jest Andrzej Hurysz, który wygrał kategorię 171 cm. Różnica wiekowa między nim, a drugim w kolejności Patrikiem Dzurillą (Słowacja) wynosiła 25 lat! To tylko świadczy o najwyższej klasie i formie naszego mistrza.

Rozegrano też cztery pierwsze kategorie bikini fitness. Hiszpanka Lina Bejarano zajęła 2 miejsce w kat. 160 cm, dzięki czemu przesunęła się na 2 pozycję w Rankingu, ale jutro mogą ją przeskoczyć inne zawodniczki. Arida Muru słabo – dopiero 5 miejsce i tylko 2 punkty. To tym bardziej potęguje wątpliwości, czy powinna wygrać z Anną Woźniakowską w Warszawie. Justyna Zięcina bardzo dobrze – na 4 miejscu, tuż za takimi sławami jak Hanna Kulinicz (Rosja) i Sandra Dobrunz (Niemcy), a za nią kolejne 12 zawodniczek.

Bardzo dobrze poczyna sobie nasz kulturysta klasyczny junior Oskar Kraś. Drugie miejsce za zwycięzcą z Warszawy, Rusłanem Dronczanką (Białorus), to obiecujący wynik. A z drugiej strony, Dronczanka to prawdziwe objawienie jesiennego sezonu. Za tydzień będziemy mogli podziwiać go w Katowicach, ale tam został zgłoszony do kategorii seniorów 175 cm.

Dobry wynik osiągnął także nasz junior w kulturystyce, Patryk Kościelniak, plasując się na 3 miejscu w gronie 12 zawodników. Głosem jednego sędziego przegrał rywalizację o 2 miejsce z Czechem Ondrejem Sestakiem.

Jutro drugi dzień zawodów, w nim m.in. fitness plażowe mężczyzn, fitness sylwetkowe i wellness fitness kobiet. Z naszych zawodników wystąpią takie sławy jak Nikoletta Sularz, Piotr Zieliński, Łukasz Majkut, Przemysław Farbotko, Katarzyna Jankowiak.

Arnold Classic Europe 2018 Świetne wyniki . Dzień drugi, nie tak dobry jak pierwszy

 Komplet wyników