Trening:
1.MC 4x6-8 35kgx8/45kgx8/55kgx6/65,5kgx3,75
2.Przysiad tył 4x6-8 30kgx8/42,5kgx6/42,5kgx9/52,5kgx6 wygrał strach
3.Wiosło sztangą 4x6-8 20kgx8/30kgx6/32,5kgx4/32,5kgx6
4.Wyciskanie na ławce płaskiej 4x6-8 12kgx8/20kgx7/20kgx9/23,5kgx3 (mniej niż ostatnio
lewa ręka nie dała rady)
5. Wyciskanie żołnierskie 4x6-8 15kgx6/15kgx8/19kgx4/19kgx5 (tyle samo co ostatnio)
Jedzenie:
+ przywrotnik, mniszek, dziurawiec, melisa

Test Iron Horse 50/50 ----> http://www.sfd.pl/-t968034.html
Wcześniej: http://www.sfd.pl/-t853342-s57.html
Rzeźba: http://www.sfd.pl/-t853342-s33.html

Ale z cebulką normalnie smażyłaś? Ja np zawsze lubiłam wątróbkę, inne podroby weszły już tutaj dzięki forum, bo w domu nikt niestety ich nie je.



Chodzi bardziej o taką psychiczną blokadę - wątroba wieprzowa "niczym" nie różni się od ludzkiej (mam na myśli wielkość, rodzaj tkanki) i mam durne opory. Siedziałam nad talerzem dobre 20 minut i chciałam naprawdę zjeść, ale po jakichś
