Witam trenuję TKD I KB od 2 lat,w stójce się db bije,za to parter? ostatnio przegrałem solówkę (która On sprowokował,gdyż nie miałem możliwości odwrócenia się i powiedzenia nie dzięki) po przez
sprowadzenie do parteru,nawet 1 ciosu nie wyprowadziłem i dałem się sprowadzić jak amatora -_- usiadł na mnie i reszte można sobie dopisać.
Rozumiem,że jeżeli chodzi o walkę w parterze najlepsza jest sztuka walki BJJ,pozniej Judo i Ju-jitsu,jeżeli się mylę to proszę o poprawienie :)
Od jutra się zapisuję na MMA,podszkolę się trochę w parterze i dam sb spokoj,chyba,że mi się spodoba to zostanę i bd nadal trenował.
Teraz pytanie
Dobrze rozumując to najlepsze połączene do walki w stójce to
TaeKwonDo + Boks (najlepsze sztuki walki 1.nogi 2.ręcę)
MuayThai + Boks (MT ma dodatkowe ciosy ręczne,łokcie itp co daje przewagę w walce na ręcę i kopnięcia z użyciem kolan itd)
a taką kreatywną sztuką walki jest MMA
bo zawiera i parter i stójkę dlatego pytanie czy warto jest się zapisać na to ? czy poszukać szkoły BJJ. ??
Dodam,iż na co dzień unikam walki na ulicy,bo nie po to trenuje by się "na******lać" na ulicy,ale mam takie szczęście,że zapewne będzie jeszcze nieraz taka sytuacja,poza tym mieszkam w nie za ciekawym rejonie.
Dla jasności.
1.Co wybrać?
MMA czy inną sztukę walki w parterze
2.Czy jest sens trenować nadal to i to ? (TKD + MMA bądź inną sztukę walki w parterze)
Dodam,iż mam 16 lat rocznik 95.
waga 63 wzrost 184 (tak wiem,niedowaga pracuję nad tym )