czesc Karolu,
moje zapytanie jest nietypowe pewnie jak na to forum. jakie suplementy zastosowac, bo czuje ze bez juz sie nie da przy mojej intensywnosci trenowania i pracy?
pare slow o mnie pod katem sportowym. cwicze w zasadzie od zawsze, od 10go roku zycia sporty walki, potem kick-boxing, boks, od 17go roku silownia w miare regularnie. bardzo aktywny tryb zycia. dodatkowo basen, czesto rower. wszystko dla przyjemnosci i bez jakiegos specjalnego planu, choc silownie zaczynalem pod katem super gosci ktorzy sie na tym znali i dzieki temu mam dobra technike i w zasadzie od zawsze dzwigam duze ciezary (przy wadze 85 kg i wzroscie 183 wyciskam 125-140 w zaleznosci czy cwicze w danym momencie czy nie). uprawiam kite surfing, duzo jezdze na nartach, gram w squasha.
ostatnio postanowilem zaczac przygotowywac sie do triathlonu. zaczalem od biegania (najprostsza niby rzecz), potem dolaczylem basen. na silowni przerzucilem sie na treningi dynamiczne, laczone serie. taki trening godzinny podczas ktorego robie 40 serii - po 10 na kazda grupe miesniowa. cwiczenia dobieram sobie sam. z tym nie mam problemu.
problem pojawil sie niedawno - wpierw przeciazenie miesnia piszczelowego (od zbyt intensywnego biegania - przy mojej masie odcinki 15 km to juz konkret), oraz chyba
wycienczenie organizmu.
nigdy nie stosowalem zadnej diety ani suplementow, znajomi twierdza ze mam po prostu mocny organizm i bardzo dobre predysopozycje do trenowania. ale z racji wieku (31 lat), czuje ze moja regeneracja sie wydluza, przy tak intensywnym trenowaniu (nawet 5-6 "treningow" w tygodniu) po prostu widze ze jestem permanentnie zmeczony.
dlatego pomyslalem sobie ze czas zaczac wspomagac sie jakimis suplementami, bo sie wykoncze albo nigdy w tym triathlonie nie wystartuje (uprawiajac jednoczesnie inne sporty).
pytanie do Ciebie - co wporwadzic do codziennego odzywiania? czy zaczac stosowac jakas diete?
(jedyne co stosuje regularnie to duze ilosci isostara, ale nie wiem czy to faktyczniedziala czy to tylko efekt placebo)).
koszty nie maja za duzego znaczenia, jesli sa naprawde dobre ale drogie rzeczy, moge sprobowac. zalezy mi na tym zeby nie szkodzilo to na zoladek/watrobe. brat jadl kiedys kreatyne i potem bolala go watroba... (moze za duzo mieszal z piwkiem..)
bede wdzieczny za fachowa porade, pozdrawiam,
marek