No rzeczywiście stary ,tylko współczuć. Mi jak raz coś je****ło w lewym bicu to też, po kilu próbach zwalczania bólu podczas ćwiczeń,pół roku w chacie przesiedziałem .
Ale na szczęście teraz już prawie nie czuję. I zaczynam na ostro
Ale na szczęście teraz już prawie nie czuję. I zaczynam na ostro
widze geny tez nie prima sort jak i u mnie, przez co musimy za trzech orac, ale potem satysfakcja wieksza. Trzymaj sie tam nie puszczaj, nie daj nowym kontuzjom ja wbijam soga jak da rade i spierdzielam powyciskac troche za siebie i dzis za Ciebie na bareczki, pozdro (skurczy)byku hehe :D