Nie ćwiczyłem łydek za bardzo, tak sporadyczne,ale do bólu. Zmierzyłem je,43.5 cm twardego mięśnia. Czytałem że to dużo od genetyki zależy. Mój ojciec ma bardzo duże nogi,dużo mięśni na nich i zero tłuszczu ( też tak chce :D) to może to od tego. Postanowiłem je ćwiczyć no i mam problem. Czytałem to w kilku artykułach pisano że na łydki to jakieś 30 powt. Sęk w tym że nie mam jak tych 30 zrobić bo nie mam jak chwycić ciężaru. Ja ważę jakieś 80 kg. Wziąłem sztangę na której nałożone było 50 kg do rąk i zacząłem robić wspięcia. Robiłem.... robiłem... robiłem... łydki czuć ale jadę dalej. Wykonałem ponad 250 powtórzeń i lipa... sztanga wypadła mi z rąk. Po prostu nie utrzymałem jej. Do drugiej serii podszedłem to zrobiłem jakieś 120 powt i znowu to samo.
Chciałbym poćwiczyć łydki na masę,po mało powtórzeń ale nie utrzymam sztangi cięższej, i 100+ na martwy ciąg nie bede brał bo jestem młody i jeszcze mi coś pierd*lnie w kręgosłupie.
Ćwiczę u siebie,nie mam "maszyny do łydek"
Miał ktoś kiedyś podobny problem?
Macie jakiś pomysł co z tym zrobić,czy może duża ilość powtórzeń też będzie dobra, bo to w końcu miesień co potrzebuje wiecej powt.
Próbowałem robić na jednej nodze,ale głupio tak,bo jedną ręką muszę się o coś podpierać,a jedną sztangi nie wezmę.
Chciałbym poćwiczyć łydki na masę,po mało powtórzeń ale nie utrzymam sztangi cięższej, i 100+ na martwy ciąg nie bede brał bo jestem młody i jeszcze mi coś pierd*lnie w kręgosłupie.
Ćwiczę u siebie,nie mam "maszyny do łydek"
Miał ktoś kiedyś podobny problem?
Macie jakiś pomysł co z tym zrobić,czy może duża ilość powtórzeń też będzie dobra, bo to w końcu miesień co potrzebuje wiecej powt.
Próbowałem robić na jednej nodze,ale głupio tak,bo jedną ręką muszę się o coś podpierać,a jedną sztangi nie wezmę.
Krzysztof Piekarz