Osoby dbające o swoje zdrowie i piękną sylwetkę, zdają sobie sprawę z tego, jak ważne jest zgranie wszystkich elementów układanki po to, aby osiągnąć swój cel.

Do największych puzzli, tworzących w całości obraz wysportowanej, pięknej i zdrowej sylwetki, należą z pewnością następujące elementy:

  • dobrze wyznaczony bieżący cel
  • poprawnie ułożony i właściwie realizowany plan treningowy, uwzględniający wybrany kierunek
  • właściwie skomponowana i oczywiście konsekwentnie realizowana dieta, mająca na uwadze cel główny
  • mądrze dobrana suplementacja, uzupełniająca ewentualne niedobory dietetyczne oraz stosowana w celu poprawy poszczególnych parametrów, związanych z wysiłkiem sportowym
  • zapewnienie optimum zdolności regeneracyjnych organizmu, poprzez dbałość o właściwą ilość i jakość snu, redukcję codziennego stresu (w tym również mogą pomóc suplementy), odpoczynek

Im więcej tych puzzli uda nam się umieścić we właściwym miejscu, tym szybciej i łatwiej uzyskamy końcowy cel. Im częściej będziemy pomijać poszczególne elementy układanki, tym trudniej będzie nam ułożyć w całości planowany obraz. Czasami możemy próbować wcisnąć jakiś element układanki w miejsce do niego nieprzeznaczone. Ktokolwiek składał choć raz puzzle, ten wie, że obraz, który wtedy otrzymamy, nie będzie idealny. 

Dlaczego zatem w życiu próbujemy stosować tę technikę w aspekcie sportu i zdrowia…? Najczęściej wynika to z faktu, że nie mamy dość czasu, aby poświęcić każdemu z tych elementów wystarczającej ilość uwagi, brakuje nam wytrwałości i motywacji w ich codziennym spełnianiu. Bardzo często szukamy również drogi na skróty.  To właśnie z tych przyczyn często spotykamy się z zapytaniem...

Czy braki w diecie można zrekompensować treningiem?

Odpowiedź, jak to często w moich artykułach bywa, brzmi: zależy… Zależy od tego, jakie to będą braki. Prześledźmy wybrane warianty.

dieta a trening

Nadmierne spożycie kalorii

Wydaje się, że w teorii taki „brak dietetyczny” będzie najłatwiejszy do zastąpienia treningiem. Jeśli ulegniemy pokusie i zjemy zbyt dużo, można przecież wydłużyć sesję treningu siłowego, poprzez wykonywanie większej ilości serii/ćwiczeń, tak aby „spalić” nadmiarowe kalorie. Wspomniałem już słowo „teoria”. Okazuje się bowiem, że z takim pomysłem wiążą się pewne problemy.

Trening siłowy nie generuje gigantycznie dużego wydatkowania kalorii. Oczywiście sam w sobie stanowi „wyzwanie energetyczne” i za jego pomocą faktycznie możemy spalać kalorie. Co więcej, jeśli jest to trening bardzo intensywny i angażujący wszystkie partie mięśniowe, zwiększony wydatkowanie energii nie będzie występowało wyłącznie podczas samego treningu, ale rozciągać się będzie jeszcze na wiele godzin po jego zakończeniu. Jednak mówimy tutaj o przedłużeniu planowanego treningu, celem jeszcze większego wydatkowania kalorii. Pomyślmy zatem o konsekwencjach takiego działania. 

Po pierwsze będzie musiała spaść intensywność takiego treningu - możemy zatem utracić część zwiększonego wydatkowania kalorii po jego zakończeniu, o czym pisałem powyżej.

Po drugie. Jeśli będzie to jednorazowy incydent, obejdzie się bez większych konsekwencji. Jeśli jednak stanie się to regułą (a wszyscy szukamy skrótów…), powstaje silne ryzyko możliwości wystąpienia przetrenowania. Pamiętajmy, głównym celem treningu siłowego jest pobudzenie mięśni do wzrostu, co może przekładać się zarówno na poprawę wyników sportowych, jak i codzienne zwiększone wydatkowanie kalorii. Jeśli treningi będą zbyt długie i zbyt intensywne, będą stanowiły nadmierne obciążenie dla organizmu, co może skończyć się nawet wystąpieniem kontuzji lub osłabieniem pracy układu odpornościowego i pojawieniem się stanu chorobowego…

To może, zamiast wydłużać sesje treningowe, pomyślimy o częstszych treningach siłowych…?

Ponownie, jeśli będzie to incydentalna sprawa, nie będzie stanowiło to problemu. Jednak jeśli stanie się regułą, wszystkie ww. możliwe konsekwencje, ponownie wchodzą w grę. To może, zamiast myśleć o zwiększeniu objętości i/lub częstotliwości treningów siłowych, zamienimy to na treningi aerobowe…? 

Na pierwszy rzut oka, ponownie wydaje się to dobrym pomysłem. Przecież z łatwością zmieścimy kolejne 20 minut spaceru w nasz codzienny rytuał. Rzeczywiście, przy dobrym zarządzaniu czasem i odpowiedniej gradacji obowiązków, znalezienie 20 minut na dodatkową aktywność aerobową, nie będzie (z reguły) problemem. Pojawia się jednak problem realnego wydatkowania kalorii podczas takiego 20. minutowego spaceru… Jest ono naprawdę niewielkie… I okazuje się, że „spalenie” jednej zachcianki kulinarnej, może wymagać ogromnego nakładu czasu. 

Co gorsza, myślenie typu: „wyćwiczę” zjedzone nadmiarowe kalorie, może prowadzić do powstania błędnego koła w stylu:

"idę na trening, gdyż zjadłam zbyt dużo"

bądź

"mam przed sobą trening, mogę zjeść więcej"

Prowadzić to może do całkowitego porzucenia prawidłowych nawyków żywieniowych, co może mieć opłakane skutki zarówno dla formy sportowej, jak i zdrowia. Dodatkowo takie myślenie przesłania nam główny cel aktywności ruchowej, jakim w przypadku treningu siłowego jest pobudzenie do wzrostu tkanki mięśniowej, a w przypadku treningu aerobowego - dbałość o sprawność układu sercowo-naczyniowego. Widzimy zatem, że jednorazowo (incydentalnie) faktycznie możemy zrekompensować treningiem zjedzone w nadmiarze kalorie. Nie możemy jednak dopuścić do tego, aby stało się to regułą!

Brak spożycia wystarczającej ilości makroskładników i mikroelementów

O ile w przypadku nadmiernego spożycia kalorii, mogliśmy w ogóle rozważać zagadnienie: czy jest sens wprowadzenia większej aktywności ruchowej, próbując dostosować ten kawałek układanki w miejsce, gdzie powinna być realizowana poprawna dieta, o tyle w przypadku spożycia niewystarczającej ilości białka, węglowodanów, tłuszczów i mikroelementów, wiemy, że aktywność ruchowa nie pomoże rozwiązać tego problemu. 

Spożywanie niewłaściwych rodzajów pokarmu i nieodpowiednich rodzajów makroskładników

Aktywność ruchowa wywiera ogromny, pozytywny (jeśli tylko realizowana z głową i w zakresie zdolności regeneracyjnych organizmu) wpływ na nasze zdrowie. Jednak delikatnie mówiąc nadużyciem, byłoby sądzenie, że zastąpi błędy dietetyczne prowadzące do pogorszenia zdrowia. Będzie to dosłownie balansowanie na linie. I znów, w bardzo krótkim odcinku czasu można zastosować taktykę zastąpienia poprawnej diety treningiem, jednak na dłuższą metę absolutnie się to nie sprawdzi. Przegranym ponownie będzie nasze zdrowie i forma fizyczna.

Zadbajmy zatem o to, aby każdy element układanki trafił na swoje miejsce, a próby dostosowania jednego puzzla w miejsce innego, traktujmy jedynie, jako koło ratunkowe! 

Komentarze (0)