Sprawność seksualna jest pewnego rodzaju wyznacznikiem zarówno kondycji fizycznej, jak i psychicznej. Oba te obszary wydolności człowieka są ze sobą ściśle powiązane. Tak zwany dobry seks można traktować, jak dobry trening, o czym warto pamiętać przy planowaniu grafiku wykonywania ćwiczeń oraz regeneracji.

Charakterystyka wysiłku podczas seksu

Stosunek seksualny może być niekiedy tak krótki, że trudno go nazwać wysiłkiem, a czasami przybiera na tyle intensywną formę, że trzeba w trakcie robić przerwy na uzupełnienie płynów. Przeciętnie jednak trwa 10 – 15 minut i charakteryzuje się raczej zmienną, aniżeli stałą intensywnością, gdyż zmiany pozycji podczas seksu mogą dawać chwilę odpoczynku dla jednej osoby z pary.

Seks zazwyczaj przypomina lekki cross-fit, aniżeli ciężkie jednostki treningowe w stylu maratończyków czy ciężarowców. Opis ten nie brzmi jak coś, co mogłoby wybić człowieka z rytmu treningowego i zaburzyć regenerację, jednak warto zwrócić na pewne aspekty wykraczające poza sferę fizyczną zbliżenia zakończonego szczytowaniem.

seks

Zmiany neurohormonalne po seksie

Popęd seksualny zależny jest od wielu czynników. Dużą rolę w kształtowaniu tzw. libido mają hormony oraz neuroprzekaźniki. Hormonami odpowiedzialnymi za chęć zbliżenia są m.in. estrogeny oraz testosteron, czyli hormony płciowe. Najważniejszym neuroprzekaźnikiem w tym kontekście jest z kolei dopamina, która zwana jest hormonem motywacji. Nie można zapominać tutaj również o neurohormonie oksytocynie (hormonie bliskości), jednak ona nie jest tak bezpośrednio zaangażowana w ćwiczenia fizyczne, jak pozostałe wyżej wymienione związki.

Dominującym czynnikiem decydującym o zdolności do podjęcia treningu po seksie jest zmiana poziomu dopaminy. Seks bowiem jako jedna z podstawowych potrzeb człowieka, mocno stymuluje układ nagrody w mózgu. Szczytowanie doprowadza do tego, że z punktu widzenia mózgu doszło do osiągnięcia pewnego celu – w tym przypadku do udanej próby reprodukcji. W następstwie poziom dopaminy ulega obniżeniu.

Aktywność seksualna przed ćwiczeniami

Niższy poziom dopaminy po seksie z reguły zniechęca do podejmowania zarówno kolejnego zbliżenia, jak i treningu. Najczęściej obniżeniu poziomu dopaminy towarzyszy jeszcze wzrost poziomu endokannabinoidów i serotoniny, które „zachęcają” raczej do relaksacji i konsumpcji pokarmu, aniżeli do kolejnego wysiłku. Szczególny problem z ponownym zmobilizowaniem sił mogą mieć osoby zmagające się z przewlekłym stresem, bólem, zaburzeniami snu, a także osoby z otyłością czy uzależnieniami. Zaburzenia te (poza otyłością i uzależnieniami) często towarzyszą zawodowym sportowcom, którzy poddają swój organizm wyczerpującym treningom.

Przebieg powyższych zmian neurohormonalnych jest kwestią wysoce zmienną międzyosobniczo. Osoby zdrowe i dbające o higienę stylu życia po przeciętnym seksie prawdopodobnie nie odczują tak dużego zmęczenia, aby nie być w stanie w ogóle wykonać treningu. Z reguły trening ten jednak nie będzie tak intensywny, jak w przypadku treningu niepoprzedzonego seksem. Pamiętać jeszcze przy tym należy o uzupełnieniu elektrolitów i źródeł energii utraconych podczas seksu oraz o ewentualnym wsparciu mózgu, np. pod postacią kofeiny czy tyrozyny, które podnoszą poziom dopaminy.

Komentarze (0)