Pogratulować samozaparcia. Nie znoszę narzekań ludzi, którzy udają, że coś robią by poprawić swoją sylwetkę. A jeszcze bardziej nie lubię narzekań tych, którzy nawet nie zaczynają się zmieniać, mówiąc, że to niezdrowe, bo stawy i kręgosłup nie wytrzyma, że to, że tamto i tkwią dalej w tym samym.
Co do Kevina Levronego: udowodnił, że techniczny trening przynosi znakomite efekty, bez popisywania się. To mi się podoba: ćwiczył technicznie, jednocześnie dając z siebie wszystko. Też tak bym chciał. Czasami trenuję technicznie, tak jak choćby dziś, bo nie miałem dużej motywacji do treningu, a czasem "zwierzęco": zarzucanie ciężarem, wymuszone powtórzenia, załamanie mięśnia, półruchy. Wszystko zależy od tego jaki mam dzień. Sam Paweł Brzózka pisał, że nie zawsze jedzie na maksa. Kieruje się instynktem zależnie od motywacji. Ja nie jestem żadnym tam autorytetem, ale Paweł Brzózka wie co pisze.
Co do Kevina Levronego: udowodnił, że techniczny trening przynosi znakomite efekty, bez popisywania się. To mi się podoba: ćwiczył technicznie, jednocześnie dając z siebie wszystko. Też tak bym chciał. Czasami trenuję technicznie, tak jak choćby dziś, bo nie miałem dużej motywacji do treningu, a czasem "zwierzęco": zarzucanie ciężarem, wymuszone powtórzenia, załamanie mięśnia, półruchy. Wszystko zależy od tego jaki mam dzień. Sam Paweł Brzózka pisał, że nie zawsze jedzie na maksa. Kieruje się instynktem zależnie od motywacji. Ja nie jestem żadnym tam autorytetem, ale Paweł Brzózka wie co pisze.