Drugiego dnia zmagań walczono o główne nagrody w bikini fitness, fitness plażowym i kulturystyce. W każdym przypadku nagroda wynosiła 1500 EUR (ok. 6500 zł) i otrzymywał ją tylko zwycięzca w overall. Jedynie w fitness plażowym atletycznym było to 1000 EUR.

IFBB Diamond Cup Zabrze -  Dzień 1

Bikini fitness: Najniższą kategorię do 158 cm, wygrała 18-letnia Słowaczka Zuzanna Kardosova, ale po ciężkim boju z prawie o 20 lat starszą weteranką Katarzyną Dmochewicz, gdzie Dmochewicz wygrała pierwszą rundę 4:5. Kardosova to aktualna wicemistrzyni świata juniorek, która już zaczyna ostro walczyć z seniorkami. Na niedawanym Arnold Classic Europe była 5.  W kategorii 162 cm tryumfowała wicemistrzyni Anna Woźniakowska, przed Anną Operchał. Startowały same Polki. W następnej, do 166 cm, jednogłośnie zwyciężyła Hiszpanka Rosa Lopez, przed Karoliną Wysocką. Lopez również była 5 na ACE w Barcelonie. Najwyżej notowana Polka w Rankingu, Ewa Gulik, w słabszej dyspozycji, na 6 pozycji. Może zbyt częste starty? W kategorii 169 cm  na czele widnieje wicemistrzyni Europy Olivia Cambalova, ale 20-letnia Wiktoria Gąsior jakiś punkcik jej uszczknęła (4:6). W połączonych dwóch najwyższych kategoriach (172 cm i +172 cm) rozgrywanych jako +169 cm, wystąpiło aż 10 zawodniczek, w tym kilka sławnych nazwisk. Walkę o prymat toczyły: wicemistrzyni Europy Magdalena Stawisiński oraz wicemistrzyni ostatniego ACE, Marta Mila. W finale padł remis 5:5, po jednopunktowym prowadzeniu Mili po pierwszej rundzie. Matematyka (porównywanie miejsc) okazała się łaskawsza dla Stawisiński. Wgrywając tę kategorię otworzyła sobie drogę do walki o główną nagrodę w overall i ostatecznie także ją zdobyła, pokonując Hiszpankę Lopez i Słowaczkę Kardosovą jednym punktem (6:7:7). Trudno o bardziej szczęśliwy bieg wydarzeń. Ale dla Stawisiński były to dopiero „przedbiegi” przed głównymi imprezami sezonu i zapewne nie skorzysta z karty Elite Pro przed MŚ w Białymstoku.

 

Fitness plażowe: rozgrywano 5 kategorii. Pierwszą (do 173 cm) wygrał jednogłośnie Patryk Zaniewski, przed Tomaszem Kuchowiczem i Szymonem Łokajem (3:9:9). Druga (do 176 cm) padła łupem Niemca Denisa Rossmanka, po bardzo wyrównanej walce z wicemistrzem świata juniorów, Marcinem Zganiaczem (4:5). Rossmanek to nowa twarz, na niedawnym ACE był 5. Kategorię 179 cm zdominował Patryk Majchrzak, zostawiając w pokonanym polu dwóch Czechów: Marka Sviridova i Pavla Nozickę. W kategorii 182 cm zwyciężył niezawodny Adam Piwko, przed Łukaszem Majkutem (3:8). A najwyższa kategoria (+182 cm) to wygrana wracającego do wielkiej formy Jacka Kramka, po remisie punktowym 5:5 z Kamilem Bartczakiem. Najciekawsze, czyli walka o 1500 EUR, zaczęło się dopiero teraz.  Patryk Majchrzak ma niezwykle udany jesienny sezon. Zaczął od zwycięstwa w Strzegomiu a potem przyszedł sukces na FIWE w Warszawie. Teraz było jeszcze lepiej, bo nie tylko wygrał swoją kategorię, ale także open (5 punktów), wyprzedzając Rossmanka i Piwko, którzy zremisowali 8:8. Forma Majchrzaka cały czas rośnie a następny sprawdzian jego możliwości już za tydzień na Pucharze Polski. Tylko gratulować!

Kulturystyka: rozegrano 3 kategorie: 85 kg, 100 kg i +100 kg. Pierwszą dość łatwo wygrał Krzysztof Skryplonek, a za nim znalazło się dwóch Czechów: Lukas Brunclik i Jindrich Musil. „Setka” była najciekawsza, gdyż zgromadziła zawodników najwyższej klasy. Opromieniony sławą najlepszego zawodnika niedawnego Arnold Classic, Mateusz Zagórowski trzyma formę i ogrywa rywali. Tak się też stało w Zabrzu, gdzie wygrał wszystkie trzy rundy, choć nie jednogłośnie. Te pojedyncze punkty pourywali mu Bartosz Kowalski i Czech Pavel Koukal. Tak się złożyło, że Zagórowski i Koukal uczestniczyli w Mistrzostwach Świata Juniorów 2015 i obaj przywieźli stamtąd brązowe medale. Zagórowski w kulturystyce a Koukal w kulturystyce klasycznej. Teraz spotkali się na jednej scenie w tej samej kategorii. Koukal zaczął jesienne starty od „Belt & Road” w Chinach, gdzie był trzeci. Ani w Warszawie nie startował, a jego następne zawody to „Fitness Mania” za tydzień w Czechach. Ale do walki tych dwóch rówieśników (po 26 lat) włączył się nieco starszy Bartosz Kowalski. Po zajęciu 4 miejsca na Pucharze Polski 2017 miał dłuższą przerwę w startach. No i teraz walczył z Koukalem o 2 miejsce, które wygrał jednopunktową przewagą. A dalej Arkadiusz Bortel, wysoko notowany w Rankingu Ukrainiec Wasyl Remizow i Rafał Filipczuk.  Mniej atrakcyjnie obsadzoną kategorię superciężką wygrał mało znany Czech Jan Fobl, ale bez szans walce o główną nagrodę. Tę dość łatwo, jednogłośnie, zdobył najlepszy, jak na razie, kulturysta jesiennego sezonu na świecie, Mateusz Zagórowski. Oby tak dalej!

Komplet wyników