Breberyna stosowana jest jako suplement diety najczęściej z uwagi na jej właściwości przeciwcukrzycowe i przeciwmiażdżycowe. Nierzadko sięgają też po nią sportowcy, szczególnie z dyscyplin sylwetkowych, wykorzystując potwierdzony badaniami efekt jej suplementacji w postaci redukcji tkanki tłuszczowej. Niemniej powszechne wykorzystanie berberyny w sporcie ogranicza błędne przekonanie o jej rzekomo szkodliwym działaniu na mięśnie.

Przekonanie to jest jednak wynikiem pewnego nieporozumienia, a prawda wygląda dokładnie odwrotnie – berberyna wspomaga rozwój umięśnienia, co warto w tym miejscu wyjaśnić…

Nadgorliwi naukowcy

Naukowcy mieli nadzieję, że podając berberynę jako środek przeciwcukrzycowy, doprowadzą jednocześnie do poprawy masy tkanki mięśniowej, albowiem cukrzyca sprzyja wyniszczeniu mięśni. Niestety, 10 lat temu wykonano badanie, w świetle którego okazało się, że berberyna działa niekorzystnie na mięśnie cukrzycowych i zdrowych gryzoni, tłumiąc syntezę i potęgując rozpad białek mięśniowych (Wang, 2010). Jednak w badaniu tym podawano berberynę w postaci iniekcyjnej – i to był właśnie, jak się okazało, podstawowy błąd nadgorliwych naukowców.

Mechanizm

Siłą swojej aktywności przeciwcukrzycowej berberyna dorównuje metforminie – podstawowej obecnie substancji leczniczej, stosowanej w terapii cukrzycy typu 2. W związku z tym naukowcy nabrali podejrzenia, że oba te związki działają poprzez ten sam mechanizm, oparty na aktywacji enzymu opatrzonego skrótem AMPK. Metformina obniża bowiem poziom cukru we krwi na drodze aktywacji tego właśnie enzymu, głównie w tkance mięśniowej. Z drugiej jednak strony AMPK oddziałuje niekorzystnie na stan umięśnienia, potęgując rozpad i hamując produkcję białek budujących muskulaturę. W efekcie kolejnych badań wykazano, że berberyna faktycznie aktywuje AMPK, tyle że chodziło tutaj o badania na hodowlach izolowanych komórek, czyli prowadzone poza żywym organizmem.

Nie tędy droga…

Berberyna bardzo słabo wchłania się z przewodu pokarmowego. Zasadniczo najczęściej dostępne dla organizmu jest nie więcej, jak tylko 5% przyjętej jej dawki. Jeżeli berberyna słabo się wchłania, to nie osiąga w tkance mięśniowej stężenia wystarczającego do aktywacji AMPK. Dlatego właśnie we wspomnianym wyżej badaniu podawano gryzoniom berberynę w postaci zastrzyków, czyli sposobem omijającym przewód pokarmowy.

Ale berberyna obniża przecież bardzo skutecznie poziom cukru, gdy jest przyjmowana normalnie drogą pokarmową! Tak więc efekty jej działania muszą być zależne od innych mechanizmów, uruchamianych jeszcze w przewodzie pokarmowym. I faktycznie! Głównym miejscem działania berberyny, wskazanym przez niedawne badania (Sun, 2017), jest jelito, w którym substancja ta aktywuje receptory kwasów żółciowych, opatrzone symbolem FXR. Aktywacja właśnie tych receptorów, jak się okazuje, odpowiada za przeciwcukrzycowe, przeciwmiażdżycowe, odchudzające i ochronne względem wątroby efekty suplementacji berberyny, albowiem receptor FXR, jak dowiodły już wcześniejsze badania (Ma, 2006), jest centralnym regulatorem metabolizmu cholesterolu, tłuszczu i cukru.

A co z muskulaturą…?

berberyna mieśnie

Największy wkład w przerost umięśnienia w odpowiedzi na trening oporowy wnoszą czynniki wzrostu, o czym nawet informuje nas ich nazwa. Najlepiej znanym z takich właściwości jest insulinopodobny czynnik wzrostu typu 1, czyli IGF-1, powstający w wątrobie i w mięśniach, m.in. w odpowiedzi na sygnały płynące od hormonu wzrostu oraz męskich hormonów płciowych i ich pochodnych, czyli tzw. sterydów anabolicznych.

Ale w niedawno zakończonym programie badawczym (Benoit, 2017), w którym analizowano wpływ na tkankę mięśniową czynnika wzrostu fibroblastów nr 19 (FGF19), naukowcy ustalili, że jego podawanie skutkuje przerostem mięśni szkieletowych myszy, a jego fizjologiczne i farmakologiczne stężenia znacznie powiększają rozmiary ludzkich, formujących się włókien mięśniowych w eksperymentach prowadzonych na kulturach komórkowych, czyli poza żywym organizmem. Udowodnili również, że FGF19 powstrzymuje zanik mięśni szkieletowych myszy powodowany przez podobne do kortyzolu hormony kataboliczne oraz otyłość i sarkopenię, czyli proces starzenia się tkanki mięśniowej. Zdaniem autorów badania ich odkrycia dostarczają niezbitych dowodów na to, że FGF19 jest czynnikiem wzrostowym, regulującym w górę masę mięśni szkieletowych.

Miejsce dla berberyny

FGF19 powstaje w jelitach, z których przenika z obiegiem krwi do innych tkanek naszego organizmu, w tym oczywiście do mięśni. Co jednak najciekawsze, stymulatorami produkcji FGF19 nie są inne hormony, tak jak w przypadku IGF-1, tylko kwasy żółciowe. Kwasy żółciowe aktywują znany nam już receptor FXR, który pobudza komórki jelitowe do wzmożonej produkcji FGF19. I w tym miejscu należy koniecznie przypomnieć, że niezwykle silnym aktywatorem receptora FXR jest przecież berberyna.

Wykorzystując w swoich dociekaniach właśnie ten fakt, naukowcy z innego ośrodka badawczego ustalili, że berberyna zwiększa produkcję FGF19 oraz jego receptora, a tym samym aktywuje przerostowe szlaki sygnalizacyjne w tkance mięśniowej, promuje regenerację włókien mięśniowych i przerost mięśni szkieletowych oraz powstrzymuje destrukcję i odwraca proces zaniku tkanki mięśniowej (Boominathan, 2017).

W tej sytuacji możemy mieć więc pewność, że używając berberyny w dyscyplinie sylwetkowej do redukcji tłuszczu, chronimy swoje mięśnie przed ubytkiem masy a nawet stymulujemy je do dalszego powiększania wymiarów.

Sławomir Ambroziak

Komentarze (2)
M-ka

Bardzo ciekawe. Wydaje się być obiecującym suplementem także dla osób starszych. Jeśli poprawiałaby jednocześnie stan mięśni, kości i odporność, to byłaby niemalże eliksirem młodości...

1
ambroziak

Te badania berberyny pod kątem mięśni były robione właśnie głównie w kontekście sarkopenii, czyli utraty masy i siły mięśni związanej z wiekiem. A ponieważ sarkopenię pogłębia powszechna pośród seniorów cukrzyca, dlatego działająca jednocześnie przeciwcukrzycowo i anabolicznie berberyna może być tutaj tzw. złotym środkiem.

1