Siema. Ostatnio jak ćwiczę obojętnie jaką partie przy ostatnich seriach z jakimś większym ciężarem mam dziwne omdlenia danej partii która ćwiczę. Przykładowo robię trica francuskie sztangielka za głową. Macham sobie 6 powtórzenie ok 7 czuje że jeszcze zrobię z 5, myślę mam spory zapas siły aby dokończyć planowaną serie. A tu co ? 8 powtórzenie opuszczam hantle i nagle odejmuje mi mięsień jakby mózg go nie czytał i odłaczył nerwy. I klapa seria nie udana. I tak na każdej partii k***a. I to nie żeby na duzych ciężarach ale i na mniejszych. Nie wiem co się ze mną dzieje dopiero zaczynam wracać do formy po dłuższej przerwie a tu takie numery.Nigdy takich problemów nie miałem. Nie wiem gdzie to napisac to pisze tutaj jak coś prosze o przeniesienie. Myślałem że może zła dieta ale ostatnio dobrze trzymam się diety wpieprzam też jak nigdy. trening tak na 75 % możliwości. Regeneracja też żłą nie jest śpi sie te 8 h czasem więcej ale też jak wstane to rano jem z zamkniętymi oczyma taki nie wyspany jestem. ale w ciągu dnia ok. Supli nie biorę musze detox zrobic od stymulantów.
Jakieś sugestje pytania ? Musze to ogarnąć bo wk****a mnie to maxymalnie
Pozdrawiam Łukasz.
Jakieś sugestje pytania ? Musze to ogarnąć bo wk****a mnie to maxymalnie
Pozdrawiam Łukasz.
Krzysztof Piekarz