Witam
mam taki problem otóż proboje od kwietnia zrzucić pare kg dosłownie pare jakieś 4-5 i dosłownie nie moge na rowerku stacjonarnym jeżdże codziennie po 40 minut i bardzo to lubie problem tkwi w diecie ponieważ od kwietnia wytrzymałem nawyżej 16 dni i znowu powróciłem i tak w kółko powtarzając sobie że to ostatni dzień obżarstwa diete mam na 100% ok problem tkwi w produktach nie dobrze mi sie robi jak jem tuńczyka, kuraka, ryż, makaron wszystko mi sie przejadło i nie wiem co zrobić bo nie chce prowadzić czegoś takiego bez efektów co myślicie ? może jakieś inne produkty ?? lub poprostu jeść co mama da tyle że ograniczać co myślicie ?
mam taki problem otóż proboje od kwietnia zrzucić pare kg dosłownie pare jakieś 4-5 i dosłownie nie moge na rowerku stacjonarnym jeżdże codziennie po 40 minut i bardzo to lubie problem tkwi w diecie ponieważ od kwietnia wytrzymałem nawyżej 16 dni i znowu powróciłem i tak w kółko powtarzając sobie że to ostatni dzień obżarstwa diete mam na 100% ok problem tkwi w produktach nie dobrze mi sie robi jak jem tuńczyka, kuraka, ryż, makaron wszystko mi sie przejadło i nie wiem co zrobić bo nie chce prowadzić czegoś takiego bez efektów co myślicie ? może jakieś inne produkty ?? lub poprostu jeść co mama da tyle że ograniczać co myślicie ?
Krzysztof Piekarz
Tzn wprowadziłem cheatmeal każdego dnia przez 2 tygodnie, czasem nawet dwa razydziennie. Ludzie...takie cuda można znaleźć na półkach jak się dobrze rozglądnąć że no masakra. A najgorsze jest to że te rzeczy są PIERUŃSKO smaczne
Np takie gotowe okrągłe już mięso do hamburgera, do tego buła z sezamem taka co dłużej jest świeża
Mrozone pizze, zapiekanki itp to tak, ale powaga nie wiezdiałem że można se zrobić fast fooda w domu hehehe.
