@bronkaa, słuchać facetów, a nie koleżanek, bo koniec końców to oni są wyrocznią w sprawie urody niewieściej. Nogi masz pierwsza klasa i twoim zadaniem na dziś jest o nie zadbać.
Weź pod uwagę, że za kilka lat może się okazać iż przez dzisiejsze niedbalstwo masz ciekawe inaczej problemy z wyglądem lub co gorsza ze zdrowiem.
Powiem wprost. Możesz "
spalić mięśnie". Ćwiczenia są dwa na bica: prawą ręką podnosisz kufel piwa/coli/wysokosłodzonego napoju owocowego, który na oczy owoców nie widział, lewą kolejną porcję czipsów. Jak już pozbędziesz się mięśni to wystarczy tak lubiana przez wiele zapuszczonych pań "dieta cud", zjedziesz w udach te kilkanaście centymetrów i będzie git. Prawda? Nie :) Celulit, ogólne osłabienie i zmęczenie organizmu, w skrajnym przypadku problemy hormonalne (co może prowadzić do problemów z płodnością, a to do leków, które jako jeden ze skutków ubocznym powodują tycie i "puchnięcie" ud). Sama radość.
Dbaj o te nogi. Jeszcze przynajmniej przez pewien czas. Później wyrocznią co do wyglądu staną się dla ciebie faceci, a nie koleżanki.
Twoja koleżanka ma zadatki na "nóżki baleronki". Kilka znajomych z czasów LO też miało takie coś, a dziś to nawet ja mam szczuplejsze nogi. A do szczupaków w nogach nigdy nie należałem
Co do facetów i tego, że masz grubsze nogi. 16 lat to jak zauważyłem taka średnia wieku gdy facet zaczyna ćwiczyć lub się zapuszczać. My rośniemy trochę później zatem może być tak, że w twoim otoczeniu wielu chłopaków ma jeszcze pewne "zapóźnienia" w masie mięśniowej. Rzecz w tym, że jeżeli teraz zaczną ćwiczyć to za rok, dwa twoja noga będzie znacznie szczuplejsza niż ich ręka. Chłopaki nadrobią braki, bo tak jesteśmy skonstruowani. Ty jedyne co możesz teraz robić to dbać o to by nie złapać sadełka na nogach.
Co do osób, które tu odpowiadały i trochę lepiej się znają. Może jakieś ćwiczenia modelujące sylwetkę dla koleżanki? Coś co pozwoli odpowiednio mięśnie ukształtować.
ps. nogi masz git, grube nogi to mają łyżwiarki szybkie/kolarki torowe. Twoje są naprawdę dobre.