Wiecie co:) bez obrazy, ale nie wiem w sumie po co się spieramy:)
Ogólnie- moim zdaniem- podciąganie powinny z racji swj wysokiej wielostawowości być ćwiczeniami raczej na duże grupy- czyli bardziej pasują na plecy. Nie wiem czy mając czas jest sens próbować zbijać treningi tak by katować jeszcze podciąganiem bica. Lepiej zrobić podciąganie stricte na plecy i coś co będzie stricte na bica. Naturalnie w wąskim chwycie, stara szkoła, ale nie każdy potrafi dobrze je wykonać tk by pracowała partia docelowa.
Ogólnie więc moim zdaniem wszyscy mają rację:) I ci co twierdz, że podciąganie w wąskim chwycie to dobre ćwiczenie na bia i ci co twierdzą że są lepsze. Bo wszystko zależy od czynników indywidualnych.
W tym przypadku widzę jeden ewidentny błąd- facet robi za dużo.
I teraz żeby nie ciągnąć dyskusji w nieskończoność mamy chyba dwie rady:
- albo jeden trening w tygodniu w oparciu o 1-2
ćwiczenia wielostawowe angażujące całość bicepsa i jakaś izolacja/e. W odniesieniu do tego z czym to połączy lub nie( obszerniejszy objętościowo jeśli z antagonistą lub klatką lub mniejszy jeśli z plecami, czego sam nie polecam bo ja np. tak nie lubię:)
- wyjście drugie, zaproponowane przez Apokalipsę i moim zdaniem fajniejsze( choć zależy czy ktoś lubi pobudzać czy katować jednorazowo); czyli dwa LŻEJSZE treningi w tygodniu
\
Tak czy inaczej, na pewno miał za obszerne treningi i musi przystopować. Polecałbym przerwę od bica na 1-2 tygodnie a potem wybranym planem o normalnej objętosci, technicznie i z mocną progresją.