"Zobaczymy czyj światopogląd się popsuje przy kolejnych walkach.
Jeżeli sądzisz, że Pudzian pokona w taki sposób cały świat MMA to gratuluję optymizmu."
No Lesnar jakos pokonal i co?
"Co kończenia się lat 90 to mam trochę inny pogląd. W Pride było wielu zawodników całkowicie jednowymiarowych. Czy to zapaśników, czy kick-bokserów (jak Mirko) albo nawet
BJJ. I to się skończyło. Gadanie o erze strikerów w MMA to pieprzenie komentatorów z Polsatu. Obecnie dobry zawodnik musi być absolutnie wszechstronny. Nawet taki wielki koks jak Lesnar musiał się wiele nauczyć i trenować jak wół, sam się tym niedawno zachwycałeś..."
Jest jedna zasadnicza roznica, ze wielki chlop musi sie uczyc tylko obrony przed technikami i swiadomosci co mu zagraza, a to zajmuje raz, ze duuuzo mniej czasu niz wykorzystywanie ofensywne tych technik, a dwa, ze latwiej sie nauczyc pasywnosci.
"P.S.
Rzeczywistość UFC to poza Lesnarem, Machida, Anderson Silva, GSP i BJ Penn.
Sama siła + agresja + siostra brata..."
Jak Panie kolego w obrebie kategorii wagowej moze byc przewaga masy?
Pragne podkreslic przypadek fenomenona Penna, ktory w obrebie swojej wagi jest nie do wywalenia i jest niesamowity (vide jego ostatnia walka), a w przypadku walki z GSP ktory wazy nieznacznie wiecej Penn nie istnial i nie istniala jego legendarna obrona przez obaleniami. Kto wie, gdyby nie bylo kategorii wagowych Penn bylby nikim i nikt by o nim nie slyszal, bo co by bylo w jego walce vs Lesnar? Ta Twoja wspomniana technika i wielkie doswiadczenie NIE ISTNIALOBY absolutnie i nie daloby sie tego zauwazyc. Pora sie z tym pogodzic, ze masa i sila sa najwazniejsze, a inne aspekty nadaja walce piekna i finezji i sa kluczowe w przypadku rownych fizycznie zawodnikow, alb o malych roznicach w tym aspekcie. Ja wiem, ze to przykce, ze cos brzydkiego/zlego wygrywa, ale kiedys mysalem tak jak Ty i po walkach Lesnara (ktorego nienawidze) zmienilem swoj swiatopoglad i pogodzilem sie z tym, ze nie wszystko jest tak jakbym chcial. A wiele osob dalej nie chce przyjac pewnych rzeczy do swiadomosci, wskazujac marne argumenty, ze przeciez np. Anderson Silva jest super! Kij by wyszedl z jego superowosci jakby go Lesnar przewrocil i cepami walil po lbie.
Jedyne pocieszenie jest takie, ze bardzo silnych gosci i zmasowanych, ktorzy potrafia walczyc na pelnych obrotach jest tylko narazie JEDEN. Ale mam nadzieje, ze bedzie dwoch- w sensie P/udzian tez bedzie, bo z tego co pisal Oklinski na forum, Pudzian juz dawal rade 3x po 5 minut, ze zmiana sparingpartnberow co 2 minuty, dlatego widze w nim duzy potencjal.
P.S.
Kiedys moj kolega z silowni, ktory ogladal udawany WWF/WWE, zachwycal sie Dwayne "The Rock" Johnsonem, ja w tym czasie ogladac zaczalem MMA. Zachwycony postawia rodziny Grazie, zylem w swiecie technika > all. Pamietam jak wtedy kumpel mowil, ze kilka gwiazd z WWF to by moglo roz****zic moich mma'owych idoli, no i sie z niego smialem.. Minelo kilka lat i sie pojawil ciec Brock, no i sie okazalo, ze moj kolega ktory ogladal udawany wrestling, mial wtedy racje, ale ja jako znawca, smialem sie z jego pomyslow ;>.