Hmm...Wiecie.....Ćwiczę dla siły, dla poprawy własnego ego, by czuć się pewniej....W sumie to nie chce być zalanym, a silnym klocem
więc sylwetka na pewno tez ma jakieś znaczenie ale to mimo wszystko taki"produkt uboczny".
Powiem tak...może kulturysta ze mnie żaden,siłacz też...Ale nie celuje w takie rzeczy. Jedno wiem...Zdarzało mi się, ze kiedyś ludzie mi mówili"po co ćwiczysz?I tak ci to nic nie da". Oj, jak oni się bardzo mylili


a poza tym, życie mnie nauczyło, że tak najcześciej mówią ludzie, którzy nie mają motywacji, by samemu zrobić coś pożytecznego ze sobą. No i"psy szczekają, a karawana idzie dalej":) pozdr
Zmieniony przez - MOREPOWER w dniu 2009-10-19 21:02:13
więc sylwetka na pewno tez ma jakieś znaczenie ale to mimo wszystko taki"produkt uboczny".
Powiem tak...może kulturysta ze mnie żaden,siłacz też...Ale nie celuje w takie rzeczy. Jedno wiem...Zdarzało mi się, ze kiedyś ludzie mi mówili"po co ćwiczysz?I tak ci to nic nie da". Oj, jak oni się bardzo mylili



a poza tym, życie mnie nauczyło, że tak najcześciej mówią ludzie, którzy nie mają motywacji, by samemu zrobić coś pożytecznego ze sobą. No i"psy szczekają, a karawana idzie dalej":) pozdr
Zmieniony przez - MOREPOWER w dniu 2009-10-19 21:02:13
