Mój problem dotyczy tak jak w temacie napisałem otyłości brzusznej. Od roku czasu mam prace siedzącą do pracy wychodzę o 5:20, a wracam dopiero o 19:00. Nie wiem kompletnie jak sie odżywiać, aby nie mieć tej otyłości brzusznej ponieważ przeszkadza mi to m.in. w uprawianiu kolarstwa górskiego.
Na początku starałem się jeść same kanapki z serem i warzywami takimi jak pomidor, ogórek, papryka do tego czasami jajko i sałata popijam to samą wodą. Szynki i masła nie daje. Jednak po całym tygodniu takiego odżywiania się czuje się słaby i nie mam sił po prostu czuje że jestem niedożywiony. Co powinienem jeść najlepiej i w jakich ilościach oraz jakich porach aby to chociaż zahamować.
ps. Jakieś ćwiczonka małe mogę robić więc jak coś to też możecie coś zaproponować.
Na początku starałem się jeść same kanapki z serem i warzywami takimi jak pomidor, ogórek, papryka do tego czasami jajko i sałata popijam to samą wodą. Szynki i masła nie daje. Jednak po całym tygodniu takiego odżywiania się czuje się słaby i nie mam sił po prostu czuje że jestem niedożywiony. Co powinienem jeść najlepiej i w jakich ilościach oraz jakich porach aby to chociaż zahamować.
ps. Jakieś ćwiczonka małe mogę robić więc jak coś to też możecie coś zaproponować.
Nemo7
Krzysztof Piekarz