No i z samego rana nadrabiamy wypiskowe zaległości
Najpierw czwartkowy trening:
-
wyciskanie leżąc 40/10, 55/5x5
-
martwy ciąg 40/10, 60/8, 80/6, 100/4, 120/3, 135/3x3
-
biceps 40/5x5
-
wiosłowanie półsztangą jednorącz 45/5x5
-
pompki na poręczach 5x8p
W WL mam 55%CM i tu się już obciążenie nie zmieni.MC niezbyt ciężko - 80%CM. Przy pierwszym powtórzeniu coś źle się ustawiłem i gdy podnosiłem sztangę trochę przechyliło mnie do przodu. Na szczęście jakoś udało się wyjść z opresji bez szwanku.Reszta powtórzeń i serii bez problemu.Biceps i wiosło jeszcze na względnym luzie.Pompki wolno, głęboko i dokładnie z króciutkim zatrzymaniem na dole.
No i jeszcze wczorajszy trening:
-
wyciskanie leżąc - 20/10, 40/8, 60/6, 70/4, 80/3x3
-
wąski docisk - 60/5x5
-
skos góra - 50/5x5
-
przysiady - 70/5x8p
-
brzuch(spięcia na maszynie) - 3x10
WL na 80%CM ,każde powtórzenie z w pełni kontrolowanym opuszczaniem i zatrzymaniem,nie za ciężko. Wąski docisk i skos też nie za ciężko. Przysiady już na 55%CM i tu będzie stały ciężar.Lekkie to nie było

Może nie tyle chodzi o ciężar ile o samą ilość powtórzeń.Zasapałem się nieźle.Starość nie radość
