tygrum
chodzilo mi o to ze Oyama trenowal silowo (czyli kilkaset powtorzen roznych cwiczen) jak Lee byl dzieckiem - ni echodzilo mi o sztange:) w czasach Oyamy poprostu takich metod nie bylo - zastepowano je czyms innym - np. rozne naturalne obciazenia: kloda drewna, kamienie.
Trening silowy byl wtedy znany:)
OloKK
zmiana techniki oraz zwiekszenie szybkosci praktycznie ewoluje razem:)
naturalnie bledy w treningu moga te 2 czynniki w jakis sposob zaklocic
zmiany sa jednak na tyle wolne ze rozparuje sie je w skali min 10-20 lat czasami i dluzszym:)
co do mojego trenera - trudno szwierdzic - byli tacy co u niegi trenowali z racji ze byli studentami i przygotowywali sie u niego do MP i brali udzial w MP z sukceami, jednak moj trener nie patrzyl na trofea i pozwalal wystepowac im w barwach macierzystych klubow (wiec sukces przypada innym) - a nad swoimi zawodnikami dopiero teraz pracujemy:( mysle ze juz wkrotce sie pojawia na zawodach :) - wlasciwie klub przerwal swego czasu dzialanie na kilka lat (wzgledy - okresle to jako - zyciowe) i efekty pracy wlozone wczesniej przepadly - teraz od kilku lat treningi sa na nowo kontynuowane - na efekty przyjdzie poczekac - mysle ze pierwsze beda w tym lub przyszlym roku:). O moich sukcesach mysle, ze zaczniemy mowic za ok 2 lata:)
Wychowanie uczniow ktorzy uzyskuja sukcesy w zawodach jest napewno dobra reklama dla klubu i napewno tego nie bedziemy zaniedbywac:):)
OloKK - zadajesz duzo pytan- w jakim celu? aby miec punkt zaczepienia aby moje podwazyc wypowiedzi? to ile mam lat i czy moj trener wychowal wielu mistrzow nie swiadczy jeszcze o niczym - jakim jestem ja cwiczacym i jaka mam wiedze oraz jakim on jest trenerem. Ja osobiscie mialem min min 8 nauczycieli o roznych stopniach (ktorzy mieli staz ktory kazdy by pozazdroscil) i jeszcze wiecej mistrzow widzailem w akcji - jednak naprawde niewielu moze mu dorownac i ja majac wybor u kogo chce trenowac (a taka mozliwosc mi zycie dalo) wybralem treningi u niego - chodz mam w poblizu w odleglosci ok 50 km (jak bym poszukal to moze wiecej) min 5. trenerow z 2 -4 danem). Bo z nich wszystkich tylko on jest w stanie toczyc rzeczywista i wyrownana walke z najlepszymi na swiecie. Czyli to co uczy nie jest tylko teoria lecz ma rzeczywiste zastosowanie. Jest to w sumie moja odpowiedzi na pytanie: lepiej uczyc sie od teoretyka czy od praktyka?
tygrum
jezeli jest 2 zawodnikow i maja takie sa wzrost i wage szybkosc i sile z tym ze jeden trenowal normalnie a drugi silowo - to jasne jest ze ten ktory silowo ma wieksza mase miesni a tym samym wage niz normalnie by mial to skad ten drugi nie trenujacy ma wiec rowna wage? wynika to z budowy ukadu kostnego i miesniowego
jest bardziej masywna (prymitywniejsza??) a tym samym ma on genetycznie lepsze
warunki fizyczne do walki
co w rzeczywistosci bardzo sie przydaje:)
nie prawda?
Zmieniony przez - Orad2 w dniu 2009-04-12 13:13:43