Rany boskie.
Chyba przesiaduje tu banda 15-latkow ze takie glupoty tu sie czyta.Ludzie !!! Wszyscy mistrzowie sztangi łącznie z Kołeckim zaczynali zabawe ze sztangą w wieku poniżej 10 lat.
100 razy wieksze obciazenie na kregosłup i kolana niż przy takiej zabawy z ciezarami wystepuja przy innych sportach np.zespolowych ktore sa tylko zalecane mlodym ludziom zeby sie dobrze rozwijali.
To ****aaaaaaa sie pytam jakim cudem rosna mlodzi skoczkowie narciarscy ktorzy od dziecka systematycznie narazaja sie na tak duze uderzenia dynamiczne.I przestancie pieprzyc ze to ze sie chwile ktos pobawi na silowni to "uprawia kulturystyke" !!
Owszem da sie zahamowac wzrost ale tylko w extremalnych przypadkach - dzwigajac tak duzy ciezar (podnoszac pol samochodu do gory ciezko by to bylo zrobic) albo skaczac z tak duzej wysokosci zeby zmiazdzyc chrzastki wzrostowe w stawach.
Ale to jest w normalnych niewypadkowych warunkach niemozliwe praktycznie.Jakim cudem tak smieszny ciezar jak 44 kg moze komus zrobic krzywde !!! Gdyby tak bylo to mlodzi siatkarze byliby "konusami" bo przy kazdym skoku sa o wiele wieksze przeciazenia niz bys nawet wzail sztange 100 kg na plecy.
Wiec blagam niech sie idioci na tym forum juz opanuja ze swoimi zlotymi radami.
Zmieniony przez - Piorunos w dniu 2009-03-21 19:47:01
Chyba przesiaduje tu banda 15-latkow ze takie glupoty tu sie czyta.Ludzie !!! Wszyscy mistrzowie sztangi łącznie z Kołeckim zaczynali zabawe ze sztangą w wieku poniżej 10 lat.
100 razy wieksze obciazenie na kregosłup i kolana niż przy takiej zabawy z ciezarami wystepuja przy innych sportach np.zespolowych ktore sa tylko zalecane mlodym ludziom zeby sie dobrze rozwijali.
To ****aaaaaaa sie pytam jakim cudem rosna mlodzi skoczkowie narciarscy ktorzy od dziecka systematycznie narazaja sie na tak duze uderzenia dynamiczne.I przestancie pieprzyc ze to ze sie chwile ktos pobawi na silowni to "uprawia kulturystyke" !!
Owszem da sie zahamowac wzrost ale tylko w extremalnych przypadkach - dzwigajac tak duzy ciezar (podnoszac pol samochodu do gory ciezko by to bylo zrobic) albo skaczac z tak duzej wysokosci zeby zmiazdzyc chrzastki wzrostowe w stawach.
Ale to jest w normalnych niewypadkowych warunkach niemozliwe praktycznie.Jakim cudem tak smieszny ciezar jak 44 kg moze komus zrobic krzywde !!! Gdyby tak bylo to mlodzi siatkarze byliby "konusami" bo przy kazdym skoku sa o wiele wieksze przeciazenia niz bys nawet wzail sztange 100 kg na plecy.
Wiec blagam niech sie idioci na tym forum juz opanuja ze swoimi zlotymi radami.
Zmieniony przez - Piorunos w dniu 2009-03-21 19:47:01
- i to ty, nie mając żadnego doświadczenia,opierając się na tym co gdzieś przeczytałeś, nie majac zielonego pojęcia o sprawie, mam ci przypomnieć ostatni temat?