Inni maniacy sztuk walki z którymi Bruce dyskutował?- Dan Inosanto, Chuck Norris, Joe Lewis, Mike Stone, William Cheung. Pewno więcej ich było.
Jeśli to jedyne powody, dla których JKD jest unikalne, to mam dla Ciebie wiadomość: zaspałeś. Od śmierci Bruce'a nowoczesna metodyka treningowa została włączona nawet w najbardziej klasyczne SW. Czyli - w sporej mierze dzięki Lee - teraz wszyscy to mają w mniejszym lub większym stopniu.


Po co trenujesz, skoro zakładasz że może Ci nie wyjść? No właśnie po to. Żeby wyszło. Ty naprawdę nie rozumiesz, że Lee był wojownikiem nastawionym na realną walkę? I że chciał być zawsze gotowy na każdą ewentualność? I wygrać? A po co Ty trenujesz? Bo sądząc z tego jak reagujesz na takie stwierdzenia na pewno nie po to, zeby być najlepszy... Jasne że Lee kładł nacisk.... ale gdyby miał do czynienia więcej z grapplerami pewno zaproponowałby jeszcze parę rzeczy. To raczej oczywiste. zależało mu na skuteczności.
Lee ćwiczył wcześniej Wing Chun i boks. Wiesz to chyba?
Jakos nie sądzę żeby JKD wymyslił i wytrenował w minutę. Musiał je wiec wypracować.
Wysokie kopnięcia i umiejetność posługiwania sie nunchaku, to dodał. Bo na WCh się tego nie nauczył. Nunchaku chyba nauczył się od Inosanto.
O połączeniu JKD z innymi sztukami walki Bruce wcale nic takiego co twierdzisz wyraźnie nie wyraził. To tylko twoja nadinterpretacja.
Moja wiedza bierze sie z ogólnodostępnej literatury i .. od Ciebie. Jak na razie przekonałeś mnie że Inosanto jest wierny filozofii Bruce'a a Wong po prostu przekazuje otrzymaną wiedzę.
Na pytanie gdzie Inosanto wcisnął te lekcje może Ci odpowiedzieć tylko Inosanto.
A poza tym nie rozumiesz co czytasz. Inosanto jak trenował z Lee nie buł mistrzem JKD tylko innych SW. W oczywisty sposób jego relacje z Lee musiały byc inne niż Wonga... Jeśli tak prostej rzeczy nie rozumiesz....
Przypominam że Inosanto pojawił się w Grze Śmierci...
W wywiadzie do którego link jest w tym temacie Inosanto mówi coś całkiem innego niz twierdzisz, przykro mi.
Tłumacząc ludziom podstawy, mozna bardzo skracać myśli. Jednak gdy Inosanto przedstawia całą swoją filozofię JKD, jest ona chyba jasna.
W celach reklamowych imię Lee wykorzystują i Inosanto i Wong. Nie rozumiem więc Twojego oburzenia.
Co do tych 200 szt walki itd, powiedziałem Ci co mogło lezeć u podstaw tego stwierdzenia, natomiast co do tego do czego chciałeś nas przekonać, to już to zrobiłeś, po co wiec znowu to powtarzasz? Lubisz się powygłupiać? Wszyscy Ci piszą, że tak, że masz rację że Inosanto poszedł własna drogą itd,itp. a ty znowu swoje. fajnie, tylko po co?
Cóż, nie możesz wiedzieć niestety czy za i przeciw w notatkach o Muay Thai mu wystarczały.
Lee zajmował się sztukami walki a nie polityka w sztukach walki... To kto był czyim uczniem niewiele Go obchodziło.
No, to zabawne, że spuścizną Bruce'a wg Ciebie jest JKD, sztuka która nie zadowalała samego Lee, i która np wg Inosanto była raczej założeniem którego wg mnie Lee nie zdażył nigdy spełnić.
Akurat do przeczenia sobie nie nalezy miec pretensji ...To polityka, to co ty robisz to tez polityka. a to mało interesujące.
Nie znam ludzi od Inosanto, ale on sam jest całkowicie w zgodzie z tym co mówił i robił Lee, i mnie to jakos wystarcza.
To, co ćwiczę, jest w moim profilu. Jakoś mnie jednak nie dziwi że tego nie przeczytałeś, bo nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem w poprzednim poście. Tak samo jak kompletnie nie rozumiesz Bruce'a Lee. A to dlatego, ze jesteś krzykaczem i politykiem, nie wojownikiem. Smutne jest to, ze ćwiczysz coś, czego nie rozumiesz. JKD okazuję taki sam szacunek co jego twórca
I nie, to nie tak samo jakby bokser powiedział że jest linią przekazu Yip Mana.


Mało faktów i informacji podajesz na temat JKD. To, oczym chciałeś nas przekonać, juz dawno przekonałeś


Na tym forum jest po prostu jedną z bardzo wielu sztuk, i nikt sie nią jakoś specjalnie nie zajmuje. Ludzi faktycznie mających związek z JKD wypowiedziało sie w twoich wątkach może ze czterech


