A więc jestem cały czas na diecie "własnej roboty". Najpierw miało to być ograniczanie jedzenia, stopniowo coraz mniej, aż doszło do tego, że jem minimalne dawki. Czasem nie jem wcale, tylko na drugi dzień po południu coś zjem, gdy brzuch mnie strasznie boli. W weekendy za to nadrabiam (powrót do rodzinnego domu) i tak w kółko. Na początku waga spadała, nie byłam głodna, jednak teraz wręcz przybieram na wadze. A głód coraz bardziej mi doskwiera, częściej mam "kryzysowe dni". Wiem, że nie było to zbyt mądre, ale gdy próbowałam innych diet, to nie dawały żadnych rezultatów. I powiem szczerze, że mniejszy glód czuję nie jedząc nic przez caly dzień, niż skubiąc małe porcje jedzenia. Największym moim problemem jest brzuch. A już w ogóle jak zjem cokolwiek, to robi się jak u kobiety w ciąży.
Staram się dużo ruszać, ale to chyba też daje odwrotny efekt.
Proszę nie krytykować mojej dotychczasowej "diety", naprawdę wiem, że nie jest zdrowa itp. Ale naprawdę muszę schudnąć. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
Płeć: Kobieta
Wiek: 19
Waga: 49,5
Wzrost: 167
Obwód klatki: 83
Obwód ramienia: nie znam
Obwód talii: 66
Obwód uda: 47
Obwód łydki: 33
Szacunkowy poziom tkanki tłuszczowej: 18%
Aktywność w ciągu dnia: studiuję
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: droga na uczelnię w tę i z powrotem na piechotę - na oko gdzieś 2.5 km w jedną stronę, wf raz w tygodniu na uczelni
Odżywianie: jem od 0 - 450 kcal dziennie. W weekendy dużo więcej
Cel: szybka redukcja
Ograniczenia żywieniowe: nie jem mięsa
Stan zdrowia: jest ok
Preferowane formy aktywności fizycznej: ćwiczenia, które można wykonywać w domu, ogólnie bardziej liczę na wskazówki dotyczące diety
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: herbatki typu slim max, chrom z błonnikiem
Czy możliwe jest wprowadzenie suplementów: wolałabym nie
Stosowane wcześniej diety: różne samodzielnie układane wg uznania i jakiś wskazówek znalezionych w internecie
Staram się dużo ruszać, ale to chyba też daje odwrotny efekt.
Proszę nie krytykować mojej dotychczasowej "diety", naprawdę wiem, że nie jest zdrowa itp. Ale naprawdę muszę schudnąć. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
Płeć: Kobieta
Wiek: 19
Waga: 49,5
Wzrost: 167
Obwód klatki: 83
Obwód ramienia: nie znam
Obwód talii: 66
Obwód uda: 47
Obwód łydki: 33
Szacunkowy poziom tkanki tłuszczowej: 18%
Aktywność w ciągu dnia: studiuję
Uprawiany sport lub inne formy aktywności: droga na uczelnię w tę i z powrotem na piechotę - na oko gdzieś 2.5 km w jedną stronę, wf raz w tygodniu na uczelni
Odżywianie: jem od 0 - 450 kcal dziennie. W weekendy dużo więcej
Cel: szybka redukcja
Ograniczenia żywieniowe: nie jem mięsa
Stan zdrowia: jest ok
Preferowane formy aktywności fizycznej: ćwiczenia, które można wykonywać w domu, ogólnie bardziej liczę na wskazówki dotyczące diety
Stosowane aktualnie i wcześniej preparaty: herbatki typu slim max, chrom z błonnikiem
Czy możliwe jest wprowadzenie suplementów: wolałabym nie
Stosowane wcześniej diety: różne samodzielnie układane wg uznania i jakiś wskazówek znalezionych w internecie
Krzysztof Piekarz