Witam Panów serdecznie. na początek moja historia w skrócie. pierwszy raz na siłownie poszedłem w wieku 15 lat. ale było to tylko w czasie wakacji czyli jakieś dwa miesiące. potem szkoła nauka mało czasu wiadomo. mieszkam z rodzicami i musiałem im pomagać w firmie i to tez zajmowało zawsze duzo mojego czasu. tak więc za bardzo nie było czasu na siłownie. w ciagu 5 lat tj od wieku 15 do 20 lat łacznie ćwiczyłem może rok. chciałem trenować na siłowni ale mimo że nawet zimą gdy ruch w firmie był mniejszy trenowałem przez 3 czy 4 miesiace to potem gdy ruch sie zaczynał już sie nie wyrabiałem. w wieku 20 lat po skończonej szkole średniej poszedłem do wojska a tam wiadomo rok bez siłowni bo mimo ze siłownia była na jednostce i to nawet świetnie wyposażona to trepy tam siedziały i zabijały wzrokiem gdy szweje wchodziły więc odpuściłem. po wojsku od razu do pracy na 3 zmiany i tez czasu nie było. teraz mam 22 lata zmieniłem prace firma rodzinna już nie potrzebuje mojej pomocy. mam stosunkowo dużo wolnego czasu i postanowiłem ćwiczyc na poważnie. nie jestem jakimś chudzielcem żeby nie było. jestem mozna nawet powiedzieć gruby ale tragicznie nie wyglądam. 183 cm wzrostu talia 98 cm (!) ;-( ręke w bicepsie 44.5 waga 96 kg (!)
wymiary klatki nie znam i dzisaj podać nie mogę gdyz miareczki w domu brak... cwicze sobie w domu na siłowni od jakichś 4 tygodni. spożywam około 30 gram bialka co 3-4 godziny w 5 posiłkach dziennie. ćwiczę teraz co drugi dzień ale nie rozdzieliłem treningów na dni chodzi mi o to że na każdym treningu robie te same ćwiczenia czyli na każdym treningu klatka plecy barki biceps triceps brzuch ćwiczę sobie codziennie a co drugi dzień w dni nie treningowe jeżdze na rowerku stacjonarnym od godziny do dwóch godzin. ćwiczenia jakie wykonuje na każdym treningu to
wyciskanie sztangi leżąc 4 serie 12 powtórzeń
rozpiętki 4 serie 12 powtórzeń.
podciąganie sztangi w opadzie tulowia 4x10
martwy ciąg 4x10
podciąganie cięzarka w opadzie tułowia 4x10
wyciskanie sztangi na barki stojąc 4x10
unoszenia taleza nad głowe 4x 10
na biceps: unoszenie sztangielek w oparciu o udo 12x4
wwznosy sztangi łamanej 10x1x1x1x1 w każdej serii inne ułozenie rak (nachwyd podchwyt wąsko szeroko)
triceps: francuskie wyciskanie sztangi4x10
opuszczanie rąk na wyciągu własnej konstrukcji 4x10
cięzar jest tak dobrany że po każdej serii nie mam już siły na następna serie lub nawet jej polowe. moje pytanie brzmi czy taki trening coś mi da czy mogę w ten sposób cwicząc coś osiagnąć? co mogę zrobic aby spalic te pokładu tłuszczu które na sobie noszę nie niszcząc w ten sposób tkanki mięśniowej? nie stosuje żadnej suplementacji gdyż nie chce że sie tak wyraże tracić bodźców na początku ćwiczenia. proszę sie ze mnie nie śmiac gdyż nie znam sie dobrze na siłowni i na budowaniu masy i redukcji tkanki tłuszczowej. mimo to porsze was o pomoc żebym mógł wyglądac jako tako i czuć sie lepiej... jestem systematyczny i na kazdym treningu daje 100% siebie mimo to następnego dnia gdy odpoczywam nie czuje że wczoraj byłem na siłowni. nie czuje tak zwanego "napompowania" czy to jes noramalne? pomóżcie
wymiary klatki nie znam i dzisaj podać nie mogę gdyz miareczki w domu brak... cwicze sobie w domu na siłowni od jakichś 4 tygodni. spożywam około 30 gram bialka co 3-4 godziny w 5 posiłkach dziennie. ćwiczę teraz co drugi dzień ale nie rozdzieliłem treningów na dni chodzi mi o to że na każdym treningu robie te same ćwiczenia czyli na każdym treningu klatka plecy barki biceps triceps brzuch ćwiczę sobie codziennie a co drugi dzień w dni nie treningowe jeżdze na rowerku stacjonarnym od godziny do dwóch godzin. ćwiczenia jakie wykonuje na każdym treningu to
wyciskanie sztangi leżąc 4 serie 12 powtórzeń
rozpiętki 4 serie 12 powtórzeń.
podciąganie sztangi w opadzie tulowia 4x10
martwy ciąg 4x10
podciąganie cięzarka w opadzie tułowia 4x10
wyciskanie sztangi na barki stojąc 4x10
unoszenia taleza nad głowe 4x 10
na biceps: unoszenie sztangielek w oparciu o udo 12x4
wwznosy sztangi łamanej 10x1x1x1x1 w każdej serii inne ułozenie rak (nachwyd podchwyt wąsko szeroko)
triceps: francuskie wyciskanie sztangi4x10
opuszczanie rąk na wyciągu własnej konstrukcji 4x10
cięzar jest tak dobrany że po każdej serii nie mam już siły na następna serie lub nawet jej polowe. moje pytanie brzmi czy taki trening coś mi da czy mogę w ten sposób cwicząc coś osiagnąć? co mogę zrobic aby spalic te pokładu tłuszczu które na sobie noszę nie niszcząc w ten sposób tkanki mięśniowej? nie stosuje żadnej suplementacji gdyż nie chce że sie tak wyraże tracić bodźców na początku ćwiczenia. proszę sie ze mnie nie śmiac gdyż nie znam sie dobrze na siłowni i na budowaniu masy i redukcji tkanki tłuszczowej. mimo to porsze was o pomoc żebym mógł wyglądac jako tako i czuć sie lepiej... jestem systematyczny i na kazdym treningu daje 100% siebie mimo to następnego dnia gdy odpoczywam nie czuje że wczoraj byłem na siłowni. nie czuje tak zwanego "napompowania" czy to jes noramalne? pomóżcie
Krzysztof Piekarz
bez tego nie dasz rady osiagnac celu niestety, nie chodzi tutaj o wyliczanie co do 1grama bialka czy wegli ale o zdrowe racjonalne odzywianie sie o konkretnej godzienie i odpowiednia ilosc skl. odzywczych.
