Hejka to znowu ja
Od pewnego czasu zastanawiałem sie nad pytaniem jak powyzej Co o nas sądzą inni ludzie w moim przypadku jest tak Starsze pokolenie
nazywa mnie albo Wielkim Mistrzem który pokona każdego bez wzgledy na wszystko(jak to pisałem to miałem chwilke przerwy żeby opanowac smiech) lub tez ostatnio wielkim łobuzem który cwiczy tylko po to zeby komus szczelic w morde Z koleji dla "młodych" (sam mam 23 lata;) ) w wieku tak od 15 do 20( i niekiedy wiecej) jestem kojarzony i z mistrzem(znowu przerwa...) ulicy (czasami sie biło ale bez przesady)... o idzie...teraz mamy luz on tu jest...jak cos to sie do niego zgłosimy... on NAPEWNO da rade...(szkoda ze to nie działa w obydwie strony
) Czują czesto szacunek (no boją sie) co z tego ze niektórzy sie smieja...Ale bardzo trudno mają cos do powiedzenia prosto w twarz Mysle że jesli trenujesz masz jakies tam osiągniecia jestes znany w okolicy to z jednej strony jestes dosc bezpieczny bo nie zaczepią Cię kogo jak kogo ale akurat takie osoby bedą omijac ale z drugiej strony istnieje ryzyko że w przypadku napasci próby pobicia napastnik może okazac sie naprawde konkretnym zawodnikiem :p I najgorsze jest to jak odniesiemy jakąs porazke (czy w walce czy w życiu...) ludzie o tym gadają... Swiecą jak jest ok...tak naprawde połowa czeka na jakies niepowodzenie...Co o tym myslicie też macie podobnie????
Od pewnego czasu zastanawiałem sie nad pytaniem jak powyzej Co o nas sądzą inni ludzie w moim przypadku jest tak Starsze pokolenie
nazywa mnie albo Wielkim Mistrzem który pokona każdego bez wzgledy na wszystko(jak to pisałem to miałem chwilke przerwy żeby opanowac smiech) lub tez ostatnio wielkim łobuzem który cwiczy tylko po to zeby komus szczelic w morde Z koleji dla "młodych" (sam mam 23 lata;) ) w wieku tak od 15 do 20( i niekiedy wiecej) jestem kojarzony i z mistrzem(znowu przerwa...) ulicy (czasami sie biło ale bez przesady)... o idzie...teraz mamy luz on tu jest...jak cos to sie do niego zgłosimy... on NAPEWNO da rade...(szkoda ze to nie działa w obydwie strony
) Czują czesto szacunek (no boją sie) co z tego ze niektórzy sie smieja...Ale bardzo trudno mają cos do powiedzenia prosto w twarz Mysle że jesli trenujesz masz jakies tam osiągniecia jestes znany w okolicy to z jednej strony jestes dosc bezpieczny bo nie zaczepią Cię kogo jak kogo ale akurat takie osoby bedą omijac ale z drugiej strony istnieje ryzyko że w przypadku napasci próby pobicia napastnik może okazac sie naprawde konkretnym zawodnikiem :p I najgorsze jest to jak odniesiemy jakąs porazke (czy w walce czy w życiu...) ludzie o tym gadają... Swiecą jak jest ok...tak naprawde połowa czeka na jakies niepowodzenie...Co o tym myslicie też macie podobnie????
Krzysztof Piekarz
Jak to czytalem to sie zastanawialem czy Ty czlowieku masz tyle lat co podales czy sobie beke z nas robisz
Ja jestem zwyklym chudym czlowiekiem, ubieram sie normalnie od czasu do czasu zaloze jakis dyskretny ciuch(ale tylko mocno wtajemniczeni wiedza ze to ubrania zwiazane z walka), nie nosze zadnych frajerskich ubran z napisem MMA na pol bluzy, studiuje- jednym slowem jak pewnie wiekszosc tu osob jestem normalnym czlowiekiem, wiec nie wiem o co Ci chodzi...

.
" odpowiadaja, ze nie maja czasu, kasy albo im sie nie chce bo i tak by nakopali kazdemu