Coz karateka, jestes najmadrzejszy... Szkoda tylko, ze nie wiesz, ze w innych niz twoje doskonale dojo na treningi grup tzw. zaawansowanych uczeszczaja rowniez osoby ze stopniami powyzej 7 kyu a nieraz i do 1 kyu wlacznie. Wiec material tam przerabiany nie ogranicza sie do tego egzaminacyjnego do 7 kyu. Ale to szczegol.
Sluchaj, pewnie nie przeczytales tekstu, ktory umiescilem, bo jest za dlugi zebys sie mogl na nim skupic, ale jest tam napisane, ze sabaki wystepuje w WIELU sztukach walki z kyokushinem wlacznie.
Natomiast aby moc ta zasade dobrze polaczyc z reszta technik i pozycji trzeba ja cwiczyc od samego poczatku. Nie wiem, dlaczego uwazasz, ze skoro sabaki jest takie wazne w kyoku, to nie powinno sie go uczyc od samego poczatku (nawet od 10 kyu), a najwyrazniej tak uwazasz, skoro nie jest to material przeznaczony dla poczatkujacego (vide twoja uwaga o
OloKK).
Umiejetnosc poruszania sie jest PODSTAWA a nie sztuka tajemna zarezerwowana dla zaawansowanych. Sabaki to umiejetnosc poruszania sie. Wiec jesli sabaki nie uczy sie od samego poczatku, to albo nie jest ono w kyoku istotne, albo cos jest nie tak z metodyka nauczania. Wniosek: jesli sabaki jest wazne w kyoku, to jego nauczanie zostalo bardzo zaniedbane albo jednak nie jest wazne.
Dlaczego bokserzy doskonale chodza na nogach? Bo sie tego ucza od samego poczatku... Jesli nie, to niech mnie jakis bokser oswieci i napisze, czego sie uczy poczatkujacych.
Jesli jestes takim ekspertem w dziedzinie sabaki, to dlaczego udzieliles na pytanie OloKK odpowiedzi co najmniej bezwartosciowej a wlasciwie to glupiej?
I oczywiscie, ze nie Ueshiba pierwszy stosowal sabaki w aikido, on jedynie rozwinal i udoskonalil ta koncepcje. Wystepuje ona chocby w ju-jitsu. Moze nie wiesz, ale starozytne aikido powstalo oficjalnie w 1940 roku. Ju-jitsu ma co najmniej kilkaset lat tradycji.
A moze ujawnisz, jakie sa twoje kompetencje do wypowiadania sie na temat innych sztuk walki niz kyokushin, bo robisz to w wielu miejscach? Wiesz cos na ten temat wiecej niz przeczytales na tym forum? I wlasciwie to jakie sa twoje kompetencje co do wypowiadania sie na temat kyokushinu oprocz tego, ze podobno jestes instruktorem, a nawet nie podajesz swojego stopnia, osiagniec ani stazu? Ja mam od dawna 8 kyu w kyoku i nie mam zamiaru nigdy zdawac na wiecej, choc moglbym. Nie interesuje mnie zdobywanie paskow, bo one NIC nie mowia o wartosci cwiczacego.
I na koniec. Nie interesuje mnie jak sie trenuje kyokushin w Japonii, Australii albo Chile. Interesuje mnie kyok w Polsce ewentualnie Europie. Wiec nie opowiadaj, ze w Honbu Dojo robi sie to i tamto, jesli tego nie robi sie tutaj.
Wku.rwi.aja mnie te twoje ciasne poglady i szowinizm. O kyoku sobie pisz, ale odpierdziel sie od innych styli, o ktorych nie masz pojecia.
"I don't want knowledge, I want certainty" -- David Bowie
Zmieniony przez - _ash_ w dniu 2002-11-18 12:34:10