Troszkę odswierze temat. Czy ktoś z was slyszał o takim schorzeniu jak "przeskakujące biodro " (łac. Coxa Saltum Bilat)? Pytam, ponieważ takie posiadam. Schorzenie polega na zwłóknieniu i zgrubieniu tak zwanej powięzi (takie wielkie ściegna z boku biodra, ktore sa prowadzone z kretaczy az do kolan). Przez to cholerstwo mam problem z wszelakimi kopnięciami gdzię wchodzi w grę rotacja bioder (mawashi, yoko czyli roundhouse i side-kicki). Poprostu ściąga mi nogę albo blokuje biodro. Najgorsze jest to, że cholernie to cięzko rozciągnąć... bo porządnej rozgrzewce mozna powiedzieć ze mnie troszkę to puszcza i mogę kopać i się rozciągać... ale później następuje za***isty regress :/ Może mnie sciągnąc tak, że przez 2 tygodnie czuje bol w biodrach przy rozciąganiu bocznym.
Oczywiście byłem z tym u lekarzy. Miałem robione rtg bioder, na którym wszylo, ze jest wszystko w porzadku z budową krętaczy oraz panewek. Dopiero na USG wszylo, że mam przerosty i zwłoknienia tych powięzi, i dlatego mam problem z kopaniem oraz uczuciem przeskakiwania biodra. Chirurg wystawił mi skierowanie do szpitala na operacje tego. Operacja polega na nacieciu tych mięsni i puszczeniu ich jakoś bokiem, tak żeby nie blokowaly biodra. Szczerze powiedziawszy średnio, mi się uśmiecha iść na ta operacje, wszczegolnosci ze dlugo sie czeka na termin oraz pozniej nie mozna 2 miechy trenowac :/
Sądze, że przez te 3 lata trochę rozciąnałem te mięsnie. Bo napoczątku nie mogłem kopać low-kicka. Teraz po krótkiej rozgrzewce kopnę na wysokość ramienia/barków a po porządnej rozgrzewce na wysokość głowy.
Lekarz mi powiedział, że nie innego wyjscia niż operacja :/ Ale może, ktoś miałby pomysł jak rozciągnąć przerosnięte i zwłokonione mięsnie/scięgna (czymkolwiek jest ta powięź)
Czekam na wszelakie sugestie i propozycje jak rozciągnąć to cholerstwo...
Z góry dzięki
Oczywiście byłem z tym u lekarzy. Miałem robione rtg bioder, na którym wszylo, ze jest wszystko w porzadku z budową krętaczy oraz panewek. Dopiero na USG wszylo, że mam przerosty i zwłoknienia tych powięzi, i dlatego mam problem z kopaniem oraz uczuciem przeskakiwania biodra. Chirurg wystawił mi skierowanie do szpitala na operacje tego. Operacja polega na nacieciu tych mięsni i puszczeniu ich jakoś bokiem, tak żeby nie blokowaly biodra. Szczerze powiedziawszy średnio, mi się uśmiecha iść na ta operacje, wszczegolnosci ze dlugo sie czeka na termin oraz pozniej nie mozna 2 miechy trenowac :/
Sądze, że przez te 3 lata trochę rozciąnałem te mięsnie. Bo napoczątku nie mogłem kopać low-kicka. Teraz po krótkiej rozgrzewce kopnę na wysokość ramienia/barków a po porządnej rozgrzewce na wysokość głowy.
Lekarz mi powiedział, że nie innego wyjscia niż operacja :/ Ale może, ktoś miałby pomysł jak rozciągnąć przerosnięte i zwłokonione mięsnie/scięgna (czymkolwiek jest ta powięź)
Czekam na wszelakie sugestie i propozycje jak rozciągnąć to cholerstwo...
Z góry dzięki
