Szacuny
27
Napisanych postów
4636
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
22462
Ja bylem na 300 wczoraj w kinie. Bardzo mi sie podobal. Co do kolana to dlugotrwaly nieleczony uraz kolana grozi chondromelacja kaletki. A to jest wykluczenie ze sportu, zaniedbujcie kolano to skonczycie przy warcabach a nie na macie.
Mi coś powiedzieć obiektywnie o tym filmie bo wcześniej znałem komiks (w sumie to go pewnie z 5 razy przeczytałem zanim się w ogóle dowiedziałem że chcą go zekranizować )
Jeżeli chodzi o stronę wizualną to film jest 9,5 na 10. Nakręcony w stylu teledysku, charakterystyczne kolory, świetne ujęcia. Naprawdę mi się podobało. Scenariusz trochę zmieniony, dodali wątek z żoną, którego w komiksie wcale nie było. W sumie obejrzałem ten film tylko by zobaczyć znane wcześniej obrazy w ruchu.
Ogólnie też oceniam na 7. Może gdybym nie znał prawie każdej sceny i całego scenariusza na pamięć z komiksu byłoby wyżej .
Szacuny
0
Napisanych postów
385
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
3284
Jak widac Emceha mamy podobna opinie, mimo ze ja komiksu nie czytalem (jeszcze :) ). Mysle, ze gdyby film nie bylby o Spartanach to moglby dostac ode mnie jedna ocene wyzej czyli 8/10.
A tak btw co to kurva za analfabetyczna plaga jest ostatnio. Prawie wszedzie gdzie czytam o tym filmie widze "Spartianie", a najlepsze jest to, ze nawet w kinie byly takie napisy. Tylko, ze nie wiem czy powinienem sie smiac czy plakac.
Szacuny
4
Napisanych postów
2628
Wiek
44 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
28758
Zależy. Ja oglądałem ostatnio świetny film SF w którym nie było ani jednego efektu specjalnego.
Opowiadał o kumplach, którym udało się w garażu zmajstrować maszynę czasu. Cofaja się i niestety doprowadzają do paradoksów czasowych. Cały film opiera sie tylko na pokazywaniu tego jak próbują to odkręcić i jak się zachowuja w tej dziwnej sytuacji. Świetny scenariusz .
Szacuny
0
Napisanych postów
385
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
3284
Oj Delly nie panikuj. Od razu cale kino. "300" to po prostu adaptacja komiksu, a taki jest ostatnio trend, ze robi sie je komputerowo. A tak poza tym to liczne efekty komputerowe sa stosowane tylko w SF wlasnie lub jakichs basniowo-dzieciecych filmach (ewentualnie fantasy dla "troche" starszych). Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze kino i tak idzie w zlym kierunku , bo jest wiele rzeczy posrod, ktorych nadmiar efektow wydaje sie blachostka. Ale nie martw sie Delly, dopoki powstaja takie filmy jak "Labirynt Fauna" jest nadzieja, ze kino sie nie stoczy na dno.
"Labiryntu..." co prawda jeszcze nie widzialem, ide na premiere w ten piatek, ale jestem pewien, ze ten film mnie nie zawiedzie. Zreszta poczytalem juz troche recenzji na jego temat, ktore tylko mnie utwierdzily w przekonaniu, ze bedzie to genialny film.
Szacuny
1
Napisanych postów
1593
Wiek
40 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
12549
No ja się właśnie zastanawiam nad labiryntem Fauna, może być ciekawy, taki baśniowy, chociaż ostatnio oglądałem ''Mirror Mask'' i mi się szczerze mówiąc nie podobał ( nie nawidzę mimów ), film miał sens, ale nie mój klimat
Szacuny
0
Napisanych postów
385
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
3284
No trzeba przyznac, ze "Mirror Mask" jest specyficzny, trzeba po prostu lubic tworczosc Gaimana (w koncu uczestniczyl w tworzeniu tego filmu). Ja uwielbiam i Gaimana i "Mirror Mask". Ale mysle, ze "LF" to jednak zupelnie inny film. Niby i tu i tu jest basniowy klimat, ale na "MM" dziecko spokojnie moglby pojsc, na "LF" zdecydowanie nie, podobno jest tak duzo brutalnych scen. Poza tym w "LF" mamy zderzenie swiata rzeczywistego z basniowym, a "MM" jest glownie basniowy. Ja tam ide na "LF" na pewno, nie wiem jak Wy, wybor nalezy do Was, tylko prosze nie idzcie na ten film z przeswiadczeniem, ze zobaczycie bajeczke z milutkimi stworkami. Dobijaja mnie komentarze na forach, ze film jest slaby, bo jak szli go ogladac to mysleli, ze to bedzie cos a la Narnia.