SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Nastula vs Kubacki + w tle list Nastka do kibiców

temat działu:

Scena MMA i K-1

słowa kluczowe: , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 22496

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 9 Napisanych postów 1325 Wiek 52 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 7348
Rzeczywiście Borowski wypowiedział się sensownie,
ale to jeszcze nie powód aby głosować na CZERWONEGO typa krewnego Bermana x:)

My baby shot me down ...

...
Napisał(a)
Znawca
Szacuny 41 Napisanych postów 10832 Wiek 45 lat Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 38587
hej, bez dyskusji o polityce. lac po równo politykę po lewej i prawej.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 517 Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 7139





:)
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 2 Napisanych postów 481 Wiek 86 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 4533
Kubacki zupełnie nie ma pojęcia o czym mówi, miesza ze sobą wszystkie możliwe terminy. Żal mi człowieka...

Zadał d****ne pytanie: "Czy Pride to jest sport?".

A ja się np. zapytam: Czy PZPN to jest sport?
Czy może nazwa organizacji(związku)?


Co do patologii, urazowości, itp, to przykładem jest BOKS(uważany za "piękny sport", "szermierkę na pięści", bo tak jest promowany w TV):
Czyli dwaj faceci tłuką się wyłącznie po głowach(czasem coś na korpus wpadnie).
A mózg to nie jest organ stworzony do obijania. Każdy bokser ma urazy(na początku mikrourazy) mózgu, co objawia się np. problemami z wysławianiem się(patrz Gołota, Michalczewski, Tyson, i inni), i w przyszłości grozi poważniejszymi powikłaniami.
To jest dopiero chore, i brutalne.
Filmy w telewizji(którego programu bym nie włączył, zawsze ktoś biega z bronią i zabija) są skrajnie brutalne(i gry komputerowe o podobnym "scenariuszu").

Pride/UFC/K1 to przy powyższym piaskownica.


Wracając do Sportu...
Boks, to sport. Judo to też sport. Zapasy to sport. Kick-boxing to sport.
Ale użycie w ringu(czy klatce) technik z kilku dziedzin na raz(MMA), sportem już nie jest?


Idź Pan w chóój, Panie K.
...
Napisał(a)
Cavior Bushido24.pl
Znawca
Szacuny 26 Napisanych postów 7168 Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 46566
Nie jestem nawiedzonym mistykiem, zapalającym kadzidełka przed portretem M.Ueshiby. Dla mnie (jak i dla dużej części "Tradycyjnych") sztuki walki to coś więcej niż umiejętność prania po ryjach-ale nie dorabiamy do tego "chorej ideologii". Dla adeptów styli nowoczesnych-sztuki walki to tylko i wyłącznie zbiór technik, metod i zasad walki. Cóż, wydaje mi się, że w porządku jest podejście typu "żyj i daj żyć". Nie uznaję adeptów MMA za bandę bezmózgich troglodytów-jednocześnie mając cichą nadzieję, że oni w odpowiedzi nie uznają mnie za "nawiedzonego".

Nie tak dawno jeszcze sądziłem, że dany styl wyrabia pewne spojrzenie. Dziś moja opinia uległa pewnej zmianie-to konkretne style przyciągają ludzi o danej psychice. Potem po prostu ujmują ich wewnętrzne potrzeby w klamrę zasad i filozofii.

Teraz szybki przegląd, bo nie ma siły się rozpisywać:

Z DRUGIEJ STRONI CI SAMI LUDZIE KTÓRZY głoszą teorie o walce, tradycji sztuk walki (!!!) - zaczynają opowiadać o super realnej walce ulicznej bez żadnych reguł, gdzie ich styl się sprawdzi!

Do mnie pijesz? Owszem, spotkałem głoszących takie tezy adeptów Aikido-ale w większości mieli po 14-16 lat. Dzieciaki opowiadają bzdury-jak to dzieciaki. Uogólnianie tego na wszystkich adeptów danego stylu jest bez sensu (wybacz-ale spotkałem chyba trochę więcej Aikidoka niż Ty i, z całym szacunkiem, w tym przypadku przedkładam swoją opinię nad Twoją).

to samo zaawansowani praktycy BJJ/KICKA/THAIBOXINGU. To są prawdziwi wojownicy. I wcale nie są to osoby agresywne - wręcz przeciwnie. Mają duużo treningów, bardzo ciężkich - nie starcza im czasu i siły na awantury.

Niektórym starcza siły na gwałty...cóż, nie ma to ja sprowadzić kobietę do parteru, prawda?

Cavior oczywiscie, ze jego wypowiedzi nijak sie maja do ducha budo, ale to wlasnie o jego wypowiedziach tu dyskutujemy i do nich sie odnosimy.

Ja odniosłem się tylko do filozofii sztuk walki-gdyż duża część osób nie do końca zorientowanych próbuje stworzyć wrażenie, że wszyscy, którzy widzą w sztukach walki coś więcej-są podobni do pana K. Taka opinia, moim zdaniem, jest krzywdząca.

Panem Kubackim, według mnie, kieruje czysta zawiść. Finito. Co tu jest do rozważania?

Ja nie twierdze, ze filozofia w sztukach walki jest zla, tylko z pewnoscia zly jest jej d****ny i plytki odlam zaprezentowany przez pana K.

I tu zgadzamy się w stu procentach. Więc skąd dyskusja?

Osobiscie nie rozumiem mimo wszystko osob, twierdzacych, ze filozofia w sztukach walki jest wazniejsza od samej sztuki. Bo wedlug mnie, ma ona prowadzic do doskonalenia sie w tym co sie robi.

Filozofia nie wyklucza dążenia do perfekcji. Przynajmniej-według mnie.

Wszelkie trąbienie o ww. koncepcjach to po prostu bełkot, pożywka dla żądnych pseudo-mistycznych uniesień początkujących adeptów SW. Nie ma to nic wspólnego z samą "sztuką walki".

Widzisz, Kilbian-po takim wstępie odechciewa się dalej czytać. Ale-czytałem dalej.

Zresztą...spójrzmy na samą nazwę "sztuka walki" i rozważmy jej etymologię

Rozważasz polskie tłumaczenie, angielskiej nazwy na (głównie) wschodnie style walki. Nie uważasz, że najlepiej zacząć u źródła? Termin "Budo" wydawałby się lepszy, nie sądzisz?

Jednakże zaznaczam, że tą doskonałością nie są brednie o "harmonii z kosmosem", "energii chi", itd. lecz efektywność w walce, skuteczność.

Jedno drugiego nie wyklucza. Odsyłam, chociażby, do historii wczesnego Aikido.

a moze po proste cie zle zrozumialem? (pawelek770)

Lekkie nieporozumienie. Dla mnie zawsze największym wrogiem były własne wady. Stawienie czoła zawiści, nienawiści, słabości-były dla mnie ważniejsze(i trudniejsze), niż sama technika walki.

Tutaj dywaguje o pseudofilozofii, rozwoju duchowym - a chwilę później o "BADANIACH" (ŹRÓDŁO?!) które rzekomo dowodzą negatywnego wpływu obrazu na młodego widza.

Po raz kolejny powtarzam-wypowiedzi p.Kubackiego nie pokrywają się z moim spojrzeniem na Budo.

Nie jest moim celem ubliżanie nikomu. Odkąd trafiłem na sfd sporo się nauczyłem-ale i oduczyłem. Dziś wychodzę z założenia, że w kwestiach technicznych-mógłbym się sporo nauczyć od adeptów kontaktowych styli. Całkiem możliwe, że i oni mogliby jeden czy drugi aikidocki "trick" wprowadzić z powodzeniem do swojego arsenału. Budo to otwarcie się na drugiego człowieka, a nie tylko umiejętność pokonania go.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 15 Napisanych postów 2499 Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 23442
na razie nie przecyztalem calej wypowiedzi bo sie spiesze(na trenind ide ) ale dalej nie rozumiem jednej rzeczy
Stawienie czoła zawiści, nienawiści, słabości-były dla mnie ważniejsze(i trudniejsze), niż sama technika walki. -no rozumiem ale w jaki sposob chodzenie na tradycyjna sztuke walki pomaga w pokonaniu tego?

najslabsze psy najglosniej szczekaja

...
Napisał(a)
Cavior Bushido24.pl
Znawca
Szacuny 26 Napisanych postów 7168 Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 46566
no rozumiem ale w jaki sposob chodzenie na tradycyjna sztuke walki pomaga w pokonaniu tego?

Wydaje mi się, że to, w ogromnej mierze, kwestia instruktorów. Moim najważniejszym, obok szefów sekcji, "idolem" (głupie słowo-ale w miarę pasuje) jest Philippe Orban(5 dan), zaprzyjaźniony z naszą sekcją uczeń Christiana Tissier(7 dan). Jego seminaria są dla mnie (i nie tylko) fascyjnujące-bo gość znający się na walce (prócz Aikido trenował MT, BJJ, Judo) potrafi nie tylko przekazać uczniom metody walki-ale również ująć w słowa zagadnienia wykraczające poza sferę techniczną. Nie chcę być źle zrozumiany-ten gość nie opowiada nam o przepływach energii Ki i poszukiwaniu "Drogi Wojownika"-tylko o tym, że Aikido, jak i inne sztuki walki, są w dużej mierze bardziej opisaniem filozoficznej treści przez technikę-niż filozofią dorabianą do techniki. Po raz pierwszy, odkąd jestem na forum, nie umiem ująć w słowa tego, co chciałbym napisać. Może poza-jeśli przypadkiem będziecie mieli okazję zobaczyć tego człowieka i pogadać z nim-zróbcie to, bo warto.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 153 Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 1792
Cavior ja od dawna wiedzialem, ze pewne style przyciagaja wiecej ulicznych cwaniaczkow niz inne. Chociaz jesli w jakims miescie nie ma wyboru, to pojda na cokolwiek byle przykozaczyc i szybko zrezygnuja.
Filozofie w sztukach walki sam akceptuje do jakiegos momentu. Chociaz dla mnie ta filozofia w potocznym rozumieniu sprowadze sie do pewnego prostego zbioru zasad zachowania (typu nie korzystac z nabytych umiejetnosci do lania slabszych itp). Zas samodoskonalenie rozumiem w kategoriach wkladania wysilku i ciaglego poprawiania umiejetnosci. Jesli chodzi o cechy takie jak szacunek dla przeciwnika itp. to kazdy w miare rozsadny czlowiek nabiera ich po jakims czasie trenowania.
Rzeczy takie jak medytacje, gadanie o zen itp. sa po prostu nalecialoscia z regionu pochodzenia sztuk walki i niektorzy sila przenosza je do nas. Tylko, ze my tu mamy inna religie, mentalnosc itd. W zwiazku z czym, wedlug mnie nie wszystko powinno sie przenosic.
Spojrz na BJJ, mowienie ze nowoczesne style nie maja filozofii ma tu nieco kruche podstawy. Spojrz na brazylijczykow np. W Brazylii chrzescijanstwo jest silne i popularne. Goscie maja powyszywane albo wytatuowane imie Jezusa, mowia o Bogu, religii jako motywacji do treningu itd. Czy to nie jest filozofia podobna jak w przypadku Japonii i ich religii? Glupio mi, ze ucieklo mi nazwisko, ale ktorys z fighterow zrobil sobie przerwe od wystepow, bo stwierdzil ze czul sie zagubiony, nie wiedzial czy Jezusowi podoba sie to, ze walczy itd. ale stwierdzil, ze przeciez kazdy dostal jakis dar i powinien robic to w czym jest dobry, wiec powrocil z nowymi silami. Jak widzisz, "filozofie" w sztukach walki mozna znalezc wszedzie, nie musi byc ona typowo dalekowschodnia.
Nadal jednak uwazam, ze ma ona sluzyc rozwojowi i podnoszeniu umiejetnosci, a nie odcinaniu sie od walki w kazdy mozliwy sposob.
Jak juz pisalem i jak zauwazyli inni, typowa filozofia nie ma nic wspolnego z sztukami walki, bo niby do czego sa one filozofii potrzebne? Ze w trakcie walki lepiej sie mysli, czy jak?

Zmieniony przez - Dran00 w dniu 2006-10-19 20:06:25
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 46 Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 1802
Witam,
Jeśli ktoś może to bardzo proszę o ponowny upload tego programu z nsport.

dzięki
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 15 Napisanych postów 2499 Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 23442
co do ,,uliczniakow''-sporty walki nie sa dla nich(dlatego szybko rezygnuja) bo do tego trza wlozyc na prawde wiele ciezkiej pracy i byc wytrwalym,silnym psychicznie.poza tym nie trzeba byc super technicznym zeby bic sie dobrze na ulicy

cavior-tu sie zgodze,takie seminaria to fajna sprawa(jak cwiczylem karate bylem na treningu z zalozycielem stylu-shigeru oyama-wporzo przezycie).jakby co-nie mam nic do tradycyjnych sw-kazdy robi to co lubi-ja za to nie lubie czegos takiego co prezentuje kubacki albo goscie ktorzy mowia ,,moj sensei rozwalilby tego calego ,,fetora'' w 15 sekund'').jednak dalej uwazaam ze jezeli chodzi o ksztaltowanie charakteru,pokonywania swoich slabosci,kontaktowe sporty walki sa lepsze.


ps:ciekawa dyskusja

najslabsze psy najglosniej szczekaja

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

4 walki dodane do BUSHIDO 13 !

Następny temat

Jak uderzać wyżej nogami ?

electro
Polecane artykuły