Napisze to samo co w drugim watku.
Mnie osobiscie od jakiegos czasu styl Wanda coraz mniej sie podoba niestety. Moze to presja ciaglej obrony pasa itd. ale walczy bardzo zachowawczo. Chociaz z Kazikiem i teraz z CroCopem byl bardziej ofensywny. Za to po jego stojce juz dawno nie widac, ze wywodzi sie z taja wedlug mnie. Jego sposob to ostatnimi czasy schylic leb i walic cepy, stojac przodem do przeciwnika... Nawet jak kopie lowa to jakos bez przekonania. Walczy tak, jakby juz w chwili wymiany myslal bardziej o szarpaninie i obronie przed obaleniem. CroCop jest swietnym stojkowiczem i to bylo widac, walczy technicznie, jak uderza to uderza, jak ma sie bronic przed sprowadzeniem, czy szarpac w klinczu to to robi, ale nie podporzadkowuje temu calej swojej stojki.
Jak dla mnie Shogun ma obecnie lepsza stojke niz Wand i mam nadzieje, ze dalej bedzie szedl tym torem.
Dodam, ze jesli chodzi o wage, to jednak
przybranie masy przez Wanda, to troche co innego niz bardziej naturalna dla CC waga i przede wszystkim, to ze walczy w HW od dawna, a Wand ma styl dostosowany do nizszej kategorii. Fatalnie wygladal po walce, mam nadzieje, ze sie szybko wylize.
Co do Mino, najbardziej szkoda mi wlasnie jego przegranej, liczylem ze wygra turniej. Jeszcze nie udalo mi sie obejrzec walki, ale Barnett musial byc chyba naprawde dobry. Ogolnie przegrali dwaj moi ulubiency, lipa. Na pocieszenie przynajmniej Shogun i Arona wygrali swoje walki ;) Wedlug mnie Shogun juz powoli staje sie wizytowka CB i to on wkrotce zastapi Wanda, bo to co wyprawia na ringu przypomina wlasnie Silve sprzed paru latek. Niesamowicie destrukcyjna stojka, jak juz do kogos uda mu sie dobrac, to wychodzi masakra ;)