Kolejne firmy dumnie oświadczają, że mają juz patentowany , oryginalny kre-alkalyn. Ponieważ już wcześniej twierdziłem, że nie ma to jak Ostrowia (a jeszcze lepiej ovo) i mono a mono tanieje, a „autorytety" tanioch nie lubią, bo zarabia się słabo, no to sprawdzę co to za patent ten kre-alkalyn. Patenty USA można sobie sprzwdzić - proszę tu:
http://patft.uspto.gov/netahtml/PTO/srchnum.htm
potem wpisujemy numerek patentu:
6,399,661
... i wszystko jasne
to jest właśnie ten numerek. Zwykła kretka do której dodaje się zasadowe związki typu soda, do otrzymania pH między 7 a 14. Kurde, robię to w 5min! ale to nie koniec, bo potem trzeba dodać AROMAT (inaczej nie byłoby mowy o wyjątkowości i patentu prawdopodobnie). Jabłczan czy malate to też pic-nowinki ale przynajmniej nowe ZWIĄZKI. a tu poprostu mieszanka paru tanich rzeczy, stąd ta popularność pewnie reklamy. Dla mnie wartość tego „osiągnięcia" to mono + 15% (pomysł na zasadową popitkę). Mam w chacie wodę sodową.
http://patft.uspto.gov/netahtml/PTO/srchnum.htm
potem wpisujemy numerek patentu:
6,399,661
... i wszystko jasne
to jest właśnie ten numerek. Zwykła kretka do której dodaje się zasadowe związki typu soda, do otrzymania pH między 7 a 14. Kurde, robię to w 5min! ale to nie koniec, bo potem trzeba dodać AROMAT (inaczej nie byłoby mowy o wyjątkowości i patentu prawdopodobnie). Jabłczan czy malate to też pic-nowinki ale przynajmniej nowe ZWIĄZKI. a tu poprostu mieszanka paru tanich rzeczy, stąd ta popularność pewnie reklamy. Dla mnie wartość tego „osiągnięcia" to mono + 15% (pomysł na zasadową popitkę). Mam w chacie wodę sodową.
Krzysztof Piekarz


))