Szacuny
12
Napisanych postów
2246
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
14918
Ja tylko z poczatku jak zaczynalem cwiczyc to mialem zakwasy, pozniej juz nie. Dopiero jak musialem zrobic sobie tydzien przerwy z powodu choroby to po najblizszym treningu sie pojawily .
"Jedynym miejscem, gdzie sukces pojawia się szybciej niż wysiłek jest słownik"
Szacuny
7
Napisanych postów
437
Wiek
40 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
9307
hm ja pilem przez dwa piatki z rzedu
teraz tylko dwa piwka i nie odczuwam zadnych spadków :)
a koledze po 5dniowym melanzu poprawil sie rekord :DD wiec cos dziwnego w tym jest :F
Szacuny
2
Napisanych postów
229
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
1161
Jest też tego dobra strona. Psychika też ma spory wpływ na nasze wyniki. Jeżeli ktoś często pije, dobrze sie bawi, to czuje sie lepiej psychicznie od kogoś, kto ciągle sie wszystkiego wyrzeka, a skoro czuje sie lepiej to i efekty może mieć lepsze.
Szacuny
47
Napisanych postów
7999
Wiek
2 lata
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
70885
ja wam powiem tak kiedys sie wkrecalem w abstynencje obecnie to chyba tylko na cyklu krety (ale to moze ) bede praktycnzie unikał alkoholu
ostatnio pilem dosc sporo i dwa razy dzien po na***ce pobilem rekord hahaha i moj kumpel to samo. Ogolnie uwazam ze jak jesz duzo i plynow wypijasz duzo to takie chlanie wiele nie zmienia oczywiscie nie mozna dzien w dzien pic ale raz na week... ja tam sie bawie i cwicze robcie co chcecie zreszta i tak mam*****owe przyrosty na abstynencji wiec te jak pije niczym sie nie roznia od tamtych- nie widac roznicy to po co przepłacać ?
Zmieniony przez - Yarekbboy w dniu 2006-05-08 23:31:59
Szacuny
2
Napisanych postów
229
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
1161
Yarek ja mam to samo. Zresztą na cholere komu dobry wygląd jak jest nieszczęśliwy i wszystkiego sie musi wyrzekać. Trzeba coś mieć z tego życia.
I z tymi napojami to bardzo trafna uwaga. Kiedyś jak piłem alkohol to nie wiedziałem, że warto pić dużo wody. Na drugi dzień wtedy czułem sie źle. Teraz jak raz na jakiś czas sie napiję(nawet porządnie) ale piję do tego sporo wody, to na drugi dzień wogóle nie czuję, że piłem alkohol.
Moim zdaniem jeżeli przed piciem zjesz porządny posiłek, a po libacji przed snem zjesz białeczko, w czasie pijesz dużo wody, to nic złego sie stać nie powinno. Mam wielu znajomych którzy wlewają w siebie sporo piwska i przyrosty mięśni mają, a koksu nie biorą.