mam pytanko.Odkad pamietam mialem faze na to zeby wziac sie za treningi,ale nie bardzo mialem mozliwosci- brak sprzetu, to znowu brak checi:, przez co nie prowadzilem jakichs regularnych treningow.Cwiczylem gdy mi sie przypomnialo albo gdy mialem troszke czasu. Ostatnio postanowilem sobie ze zaczne robic cos tak "na powaznie", czy ktos moglby mi podac, ulozyc (lub chociaz pomoc) jakis plan.
Na ta chwile MC to ok.100kg w wyciskaniu.Zazwyczaj podczas "treningow" na klatke robilem:
-10x10 75kg na lawce skosnej
-8x10 40kg na lawce skosnej glowa w dol
i do tego czasem rozpietki 4x10. - i tak 2 razy w tygodniu. Czytajac posty na forum dochodze do wniosku ze to chyba za duzo. Czy powinienem zmniejszyc ilosc zwiekszajac jednoczesnie ciezar? Co radzicie
Na ta chwile MC to ok.100kg w wyciskaniu.Zazwyczaj podczas "treningow" na klatke robilem:
-10x10 75kg na lawce skosnej
-8x10 40kg na lawce skosnej glowa w dol
i do tego czasem rozpietki 4x10. - i tak 2 razy w tygodniu. Czytajac posty na forum dochodze do wniosku ze to chyba za duzo. Czy powinienem zmniejszyc ilosc zwiekszajac jednoczesnie ciezar? Co radzicie
Krzysztof Piekarz