Oki, wysłałem Ci maila - ale wklejam i tutaj, żeby się inni mogli wypowiedzieć, czy nie plotę bzdur :)
Co do łydek, to po pierwsze nie są jakieś przesadnie wielkie, owszem widać, że są minimalnie większe - ale bez przesady. Tłuszczu na pewno troszkę by się znalazło - ale spalanie go może przynieść nieoczekiwane rezultaty - jesteś dość szczupła, a jeśli z łydki zejdzie 1 cm - to z uda zejdą 2 - 3 cm, bo to większy obwód. Spowoduje to jeszcze większą (przynajmniej optycznie) dysproporcję. Co do mięśnia to nie jest to chyba kwestia samego mięśnia brzuchatego łydki, ponieważ znajduje się on z tyłu i na górze. Albo masz mocno rozwinięty piszczelowy (z przodu) albo płaszczkowaty (znajduje się pod łydką, i ciągnie od samego dołu).
Mięsień brzuchaty łydki znajduje się tylko na samej górze, a u ciebie jest to raczej kwestia "ogólnej nasywności" tej części ciała - a nie tylko samej łydki (czyli potocznie brzuchatego łydki).
Moim zdaniem jedynym i zarazem najlepszym wyjściem będzie poćwiczyć uda na masę (troszkę), ponieważ jesteś szczupła, możesz minimalnie je rozbudować, co spowoduje, że nogi będą bardziej proporcjonalne. Kiedy już troszkę je rozbudujesz - możesz zrobić lekki trening na spalenie tłuszczu, co optycznie wyszczupli całe (już bardziej proporcjonalne) nogi.
Tyle moich mądrości :)
Pozdrawiam
P.S. Wklej fotę tutaj, przecież i tak nie widać twarzy - więc nie ma się czego wstydzić.