ważyłem 55kg, wtedy właśnie poznałem sfd, stąd zaczerpnełem odpowiednią dla mnie diete(diete ocenili byście na ocene dst), ale przytyłem w dwa tygodnie 5kg puźniej już tak mocno nie zwracałem na diete uwagi jadłem mało i waga utrzymała się do końca września bo od października zaczełem poważnie podchodzić do siłowni i przestrzegać diety(oceniam ją na dobry+), obliczyłem że powinienem spożywać dziennie ok 2500 kcl, okazało się że to nie możliwe żebym tyle jedzenia pochłaniał, bo bym nie dał rady :p. Obliczyłem że spożywałem 1500kcl i waga rosła (przez dwa miesiące 6kg), przed dietą to było poniżej 1000kcl!, wyprużniałem się co, uwaga!, 3-4 dni, teraz jest to co drugi dzień. Jest jeszcze kilka niemożliwych rzeczy które mój organizm potrafi zrobić.
O co chodzi mi w tym poście?, o to że te opisy są bardzo ogólne i nieda się powiedzieć komuś że jak będzie jadł takie produkty i tyle razy dziennie to przytyje, jest to sprawa indywidualna i wiele czynników wpływa na przyrost. Z moich osobistych obserwacji, początkującym proponuje słuchać organizmu i jego potrzeb. Pewnie nie jestem orginalny i moja rada nie powtarza się pierwszy raz ale przechodziłem przez układanie diety prubowanie różnych produktów(czasem miałem mdłości od niektórych produktów które powinno się jeść żeby przytyć, nie będe się katował i jadł na siłe więc zastąpiłem czymś innym).
Może macie do mnie pytanie? chętnie odpowiem
Zmieniony przez - adrian233 w dniu 2005-12-31 14:44:44
Silne nogi i plecy to podstawa ;) http://www.sfd.pl/temat259657/
Krzysztof Piekarz
. A zapomniałem dodać... miałem wtedy 16 lat. Nie znane są możliwości ludzkiego organizmu i głupota trenerów :p