Szacuny
122
Napisanych postów
34575
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
195972
Tricownik, może byś chciał powalczyć z kiokuchem, który wali gdzie popadnie i wykonuje zbędne ruchy? W sumie nie miałbyś się czego bać mając moc by bezstie powalić jednym ciosem...
OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie
Szacuny
0
Napisanych postów
24
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
941
"Dlaczego NIE shotokan"???
Trzeba trochę sprecyzować, może "Dlaczego shotokan jest nie za bardzo skuteczny w walce ulicznej."
1.Brak parteru, walki w zwarciu.
2.Garda - słabo chroni głowę. Ręka nogi zakrocznej w okolicach splotu słonecznego.
3.Walka przerywana po trafieniu. (fatalny nawyk, kończenia kombinacji po trafieniu)-widoczne zwłaszcza w sekcjach nastawionych pod zawody.
4.Dużo dzieci na treningach.
5.Kata, kihon.
6.Za dużo uderzania/kopania w powietrze (często w dziwnych pozycjach, bez gardy)
7.Za mało ćwiczeń z partnerem, walki.
Poza tym uważam shotokan za najlepsze karate ćwiczone dla przyjemności/rekracji. Ponieważ na treningach Cię za bardzo nie obiją (no chyba, że ktoś lubi), dużo kobiet na treningach (tzn. najczęściej niestety bardzo młodych kobiet :). Dużo sekcji - duża szansa, że nie będziesz musiał jechać przez pół miasta na trening.
Poza tym jechanie shotokanu przez osoby ćwiczące inne karate/TKD, jest trochę nie na miejscu - jeśli mówimy o skuteczności (no może nie dotyczy to "shidokanistów"). Jeśli trenujecie tylko pod skuteczność w walce to dlaczego dalej trenujecie karate/TKD? ("bo nic innego w mojej miejscowości nie ma" :)
Szacuny
3
Napisanych postów
493
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
1000
no bo wiesz nie raz mielismy sparingi z kiokushina (czy jakos tak) - kiokuchy :P heheh i dostawali w dupe i to poządnie i to wyzsi odemnie stopniami - pozatym pochylają sie do przodu przy technikach - jak sam wiesz z zadnym sporcie walki to raczej dobre nie jest... :) mam kumpli co mają czarne pasy i oni to nizle wymiatają - np. trener tak uderza w karimate ( dla nie wtajemniczonych to cos co sie trzyma aby uderzać:D ) ze ja tego nie ustoje stoją tak normalnie - to jest taka technika bioder itp. doiero mocna pozycjadaje ci tą możliwość do ustania ale widzisz trener nie jest przytyrany z tego co wiem bierze 90 na klate tylko a ma siły w uderzeniu jak pudzian :) cos w tym jest wiec wiesz - to ie mówi ze to takie mentalne gadanie itp. ale cos w tym jest jak facet tak uderza - ale sznuje twoje zdanie :)
Szacuny
0
Napisanych postów
15
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
157
Moim zdaniem, z jednej strony dobrze, że kazdy chwali to, co trenuje. Bo co to byłoby za trenowanie, gdyby nie wierzyło się w pozytywy tego, co robimy?Z drugiej strony robi się nudno i do niczego to nie prowadzi;) Każdy i tak wie swoje, i raczej nie zmieni swojego poglądu.
Pozostaje mi napisanie własnej, dodam subiektywnej, opinii na temat karate shotokan.
Jest to sport, sztuka walki na którą wybralabym się w ostatniej kolejności, gdybym miala możliwośc wyboru. Takie przekonanie utrwaliło się we mnie po tym, jak zobaczylam trening Karate Shotokan u mnie w mieście. Mam przyjaciółkę, która to trenuje i zabrała mnie raz na trening. Gdy trener stwierdził w pewnym momencie, że to koniec treningu, dostalam wliekich oczu, bo u nas na Taekwondo tak wyglada rozgrzewka...Wiem, że to niesprawiedliwe oceniac jakąś sztukę po jednym klubie...Kolejną rzeczą jaka mnie odrzuca to ten znikomy kontakt w walkach:/No ale na ten temat zostało juz trochę napisane...
Pewnego razu na trening do naszego klubu (Taekwondo) przyszlo dwóch shotokanowców- moja przyjaciółka i najlepszy zawodnik z ich klubu. Byl to chyba mój 5 trening- bylam kompletną początkującą, a kolezanka trenuje 4 lata. Zrobiliśmy sobie takie sparingi na zasadach Taekwondo. Rezultat był taki, że moja przyjaciółka zostala znokautowana i taki sam los spotkal jej klubowego kolegę;/To mnie ostatecznie odepchnęło od trenowania Karate Shotokan. Nie mogłam zrozumiec, jak zawodnik(w tym przypadku ja), który dopiero zaczyna przygodę z treningami moze pokonac osobę trenującą jakis czas z niebieskim pasem...
Jestem świadoma, że to mógł byc przypadek i nie mam prawa oceniac, generalizować- jednak jak juz wspomnialąm moja ocena jest subiektywna i jeśli chodzi o Karate Shotokan jestem stanowczo na NIE
Szacuny
3
Napisanych postów
493
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
1000
hej :) no widzisz szanuje twoją decyzje ale jak sama stwierdziłas ze trudno jest oceniac ludzi i sztuke walki po jednym klubie :) powiem ci nawet ze podoba mi sie to co trenujesz :) u nas jest np. na obwrót na 2 godziny treniungu to jedna to jest rozgrzewka :) ale to zalezy od ambicji trenera :) u nas jest cierzko :) a na początq sam chodziłem na kiokuchy ale mi sie nie podobało bardzo - za bardzo przypomina kick box. a na karate u nas nie ma full kontakt bo nie wiem czy juz ci przyjaciółka mówiła - polega na tym aby tak robic aby przciwnika załatwic jednym dobrym uderzeniem - to jest cel karate naszego :) czyli wiesz jak by to na zawodach wyglądało na full kontakt ?? :) znajowmy Marcin Kotas jest mistrzem Europy w tym i pamietam nawet jak chodził z trutami bo miał szczeke połamaną :P hehe bo ktos sie nie skontrolował - wiec widzisz jak mają młodzirzy tawac full kontakt to by sie pozabijali :) a niebieski to wcale nie jesttaki dobry pas :) mozesz juz tak przyjmowac ze 2 niebieski coś umie naprawde :) ale przyznam ci racje znam ludzi i kluby gdzie treningi naprwde są bardzo niezadbane :) np. poznan i katowice :) tam to wielkie lenistwo jest... Ja osobiscie uwilbiam ten sport :) , ale walki (kumite) są do niczego jezeli chodzi o widowisko za to en - bu jest super to ci koleznka wyjasni jak chcesz to ci moge nawet kiedys z jedym film przesłac :) pozdrawiam
Szacuny
0
Napisanych postów
25
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
102
hm..karate shotokan...to karate tradycyjne...
a czemu niby nie? do shotokanu zadne inne 'karate' sie nie umywa...a juz napewno nie kyokushin (parodia)...
Szacuny
0
Napisanych postów
25
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
102
to do mnie bylo?
hm...uzasadnienie jest chociazby takie ze od shotokanu - karate tradycyjnego wszystko sie wywodzi....
a 'nawiedzonego' to ja widzialam nie swojego sensei'a tylko kiokushin'ów...
i ogolnie 'teorie' ktore wpajaja do glow swoim uczniom sa...poprostu glupie...
np
powiedzcie mi...niby dlaczego wedlug trenera kyokushin nie da sie kopnac nogą wykroczną?? czyzby sami nie umieli czy swoich durnych pochylonych pozycjach i sie przewracali?? (zalosne)