pijesz troche za malo, ale pewnie podales sama wode, bez innych plynow?
co do posilku przedtreningowego:
to np. ryz z piersia z kurczaka i jakies warzywa
ale kombinacji jest wiele, byle nie bylo zbyt obciazajace dla organizmu
raczej nie ziemniaki, bo mimo iz jest to produkt odkwaszajacy, to jednak jesli chodzi o energie, to trzeba ich zjesc sporo wiecej niz ryzu, a przed treningiem jak mowilam, lepiej nie obciazac zoladka
co do posilku przedtreningowego:
to np. ryz z piersia z kurczaka i jakies warzywa
ale kombinacji jest wiele, byle nie bylo zbyt obciazajace dla organizmu
raczej nie ziemniaki, bo mimo iz jest to produkt odkwaszajacy, to jednak jesli chodzi o energie, to trzeba ich zjesc sporo wiecej niz ryzu, a przed treningiem jak mowilam, lepiej nie obciazac zoladka
Ja powiem tak, miałem IDENTYCZNY problem, ZERO energi, zero chcenia sie czegokoliwek, spać mi się chciało. Myślałem, że to przez to, że sie nie wysypiam. Poszedłem na badanie krwi, braki żelaza, wapna itd. W nastepnej kolejności lekarz rodzinny (bardzo dobry). Zapisał mi Alvityl (chyba tak się pisze) - czyli zestaw witamin, Hemofer F (żelazo), Calcium 500 D (wapno) i Bellergot (na spanie). Z miesiąc łykania tych tabletek i czuję się jak nowo narodzony. Kondycja jak bym był nie tym samym człowiekiem, w ostatnim meczu grałem 37 minut, wcześniej, jakbym zagrał 25-30 min to bym zdychał do końca dnia (na 40 możliwych w koszykówce, jakby ktoś się nie interesował). Kiedyś musiałem spać z 10 godzin, żeby mieć na cokolwiek ochotę w ciągu dnia. Teraz mogę mieć zerwaną nockę, czy 8 godzin snu, a na treningu grać świeży i wypoczęty. Naprawdę, różnica jest diametralna. W dodatku, czego się nie spodziewałem, nie boli mnie kręgoslup (wcześniej cierpiałem na bóle odcinka lędźwiowego, chodziłem po lekarzach, robiłem Rentgeny, ćwiczenia korekcyjne i inne badziewia). A tu sie okazało, że mi wapna brakowało. Ogólnie, nawet witalność mi podskoczyła porządnie
Więc polecam to samo, wyniki krwi, do lekarza i niech ci coś zapisze. Naprawdę warto.