. Powiedzcie mi, co jest skuteczniejsze, by osiagnac szpagat (damski i męski) - rozciaganie sie codziennie, czy tak 3-4 razy w tygodniu? Dodam, że do damskiego na lewą nogę brakuje mi juz tylko okolo 4-5 centymetrow (po super rozgrzewce gdy przyginam się do ziemi niemal na siłe, to może nawet i mniej), z prawą jest znacznie gorzej, a do meskiego... po dobrej rozgrzewce, to najmniej 40... Pytam sie glownie dlatego, ze ostatnio odnotowuję jakiś dziwny, znaczny spadek formy... przez wakacje staralem rozciagac sie co 2 dzien, czasami zdarzalo sie co 3, ale to rzadko... az do niedawna, pod koniec pobytu nad morzem to rozciagalem sie mniej wiecej co 3 dzien. Bylo to spowodowane w pewnej mierze tym, ze nie wiem czemu, ale ostatnio podczas rozciagania glownie do damskiego jakos mocno bolą mnie górne czesci ud. Probowalem dzis i znowu to samo - mocny ból.
Przyznam, ze jestem tym troche zniechecony i zalamany, bo w ogole ostatnio mam jakas slabą forme we wszystkim co robie, i tak mysle, czy dac sobie spokoj ze wszystkim (takze rozciaganiem) tak moze nawet na tydzien czy dwa....
A poza tym nie wiem, czy dobrze robie, bo trenuje tez co 2 - 3 dzien dlugie bieganie (biegam po ok. 1 - 1,5 godziny truchtem bez przerwy) i wlasnie po takim wysiłku staram sie rozciagac. Czy dobrze to umiejscowilem? A moze lepiej byloby rozciagac sie przed bieganiem?
Mam takze pytanie odnoszace sie do powyzszego akapitu - czy trenowanie dlugich biegow dobrze komponuje sie z karate? Biegam dlatego, bo zawsze bardzo pociagala mnie wizja posiadania takiej super kondycji, by moznabyloby biec bez odpoczynku dystanse nawet powyzej 40 - 50 kilometrow. Tylko jak ma to sie do trenowania sztuki walki? Czy poprawia dobrze sile nog, czy moze jest nawet niewskazane przy treningu karate?
Krzysztof Piekarz
Polecam tu interwały jeśli musisz biegać.
.. pozdro
