ChwatOd biegania masy sie nie zbuduje.
u mnie masa to jest tłuszczowa :)
a tak na poważnie to pewnie po lecie będę więcej dźwigał - teraz to wesela, grille i inne zakrapiane wyjazdy więc trochę spowolniłem, w maju była mobilizacja, wpadło trochę więcej treningów - i udało się! w garnitur się zmieściłem
czarus11aMówisz, że bieganie to nie twoje klimaty ale jednak biegasz... Złapałeś bakcyla, bardzo dobrze.
traktuję to bardziej jako social event - sam biegać raczej nie będę - zimą chciałem spróbować morsowania i byłem 3 razy, teraz już 2 razy pobiegłem i na pewno jakiś bieg jeszcze wpadnie - tylko niech znów zaczną pizzę lub inne przysmaki rozdawać
ostatnio, w social mediach, pojawia mi się sporo treści fitness - i z tego co widzę to chyba nikomu nie chodzi o zdrowie, a sprzedać produkt/sponsora - taki marketing
patrząc na tych
"influencerów" to trzeba trenować 3-4 razy w tygodniu, liczyć kalorie, kupować to i tamto - sam byłem przekonany, że nie dam rady przebiec 5km a tym bardziej 10km, a tak naprawdę nie wymaga to ani przygotowania ani wielkiego wysiłku