Witam wszystkich,
mam pytanie odnośnie utrzymania formy na wakacjach. W związku z szybkim metabolizmem - spożywam 4600 kcal z wagą 74-75kg, nie zawsze jest łatwo dojeść taką ilość, w lipcu będę miał 7-dniowy wyjazd który będzie dynamiczny i mam nadzieję że nie, ale raczej nie uda mi się utrzymać tego bilansu.
Jak do tego podejść? Wiem, że nie zepsuje całej formy przez jakieś 7 dni, w każdym razie jedząc codziennie jakieś 2.5-3k kcal mogę schudnąć z 2kg przez taki tydzień, a odbudowa tego to jakieś 2-3 miesiące na masie..
Proszę o rady co powinienem zrobić, czy moje myślenie nt. tej wagi jest w porządku, czy w przypadku takiego metabolizmu (gdzie deficyt może wynieść 2k kcal) warto się przyłożyć żeby był jak najmniejszy.
Pytanie poboczne - czy na takim wyjeździe warto robić np. codziennie 100 pompek? Widziałem wiele takich "wyzwań" na youtube i nie znam realnego przełożenia do sylwetki, jeśli wystarczyłoby czasu to może by się to przyłożyło do lekkiego przytrzymania formy, choć bardziej też chodzi mi o samopoczucie (bo wiem jak działa na mnie trening).
Pozdrawiam i dziękuje za rady!
mam pytanie odnośnie utrzymania formy na wakacjach. W związku z szybkim metabolizmem - spożywam 4600 kcal z wagą 74-75kg, nie zawsze jest łatwo dojeść taką ilość, w lipcu będę miał 7-dniowy wyjazd który będzie dynamiczny i mam nadzieję że nie, ale raczej nie uda mi się utrzymać tego bilansu.
Jak do tego podejść? Wiem, że nie zepsuje całej formy przez jakieś 7 dni, w każdym razie jedząc codziennie jakieś 2.5-3k kcal mogę schudnąć z 2kg przez taki tydzień, a odbudowa tego to jakieś 2-3 miesiące na masie..
Proszę o rady co powinienem zrobić, czy moje myślenie nt. tej wagi jest w porządku, czy w przypadku takiego metabolizmu (gdzie deficyt może wynieść 2k kcal) warto się przyłożyć żeby był jak najmniejszy.
Pytanie poboczne - czy na takim wyjeździe warto robić np. codziennie 100 pompek? Widziałem wiele takich "wyzwań" na youtube i nie znam realnego przełożenia do sylwetki, jeśli wystarczyłoby czasu to może by się to przyłożyło do lekkiego przytrzymania formy, choć bardziej też chodzi mi o samopoczucie (bo wiem jak działa na mnie trening).
Pozdrawiam i dziękuje za rady!
Krzysztof Piekarz
Ja jak jade na wakacje, to biore ze soba tylko magnez z potasem i zapominam o diecie i treningu. Jak wrocisz, przekaczysz tryb wakacyjny na zap******u i lecisz dalej z formą.
), wakacji mi to zbytnio nie zepsuje ale nie wiem czy się w ogóle opłaca minimalizować te straty