Viki po zdjęciach widać że chyba schudłaś?
...
goldberg1982Viki po zdjęciach widać że chyba schudłaś?
Niestety cały czas trzymam stałą wagę +/- 1kg. Z jednej strony fajnie, bo nawet jak nie pilnuje diety to waga taka sama, z drugiej strony bardzo ciężko cokolwiek zrzucić a jeszcze trudniej to utrzymać. Planuję teraz przypilnować diety, chciałabym 2kg zrzucić. Może się uda.
Zegarek z pomiarem HRV mam dopiero 2 tygodnie, więc obserwuje na ile to jest wiarygodne. Póki co zauważyłam że HRV spada po intensywnym wysiłku, szczególnie jeśli nie wyśpię się porządnie. Teraz od dwóch dni chorobsko mnie łapie i też jest spadek HRV. Wiadomo że żaden wskaźnik, szczególnie mierzony zegarkiem nie jest wiarygodny na 100%, ale może to być sygnał że coś jest nie tak.
2
...
22.09 niedziela
Dzisiaj dla odmiany wycieczka w nasze Tatry. Chciałam pokazać dzieciom że góry są też u nas, nie tylko u naszych sąsiadów. Niestety po raz pierwszy wróciliśmy rozczarowani. Poprzednim razem dzieci były zachwycone i pytały kiedy znowu, a tym razem młodsza powiedziała że góry są głupie i już nie chce jeździć na takie wycieczki. A to była najkrótsza trasa jaką do tej pory zrobiliśmy!
Po pierwsze widoki bez szału. Od strony Słowackiej jednak w tych dolinkach widoki są niesamowite i człowiek czuje że jest w sercu gór. A u nas to zwykły spacer po lesie, widoków brak.
Po drugie tłumy ludzi. A podobno we wrześniu i tak jest lepiej niż wakacje
Na dodatek chamstwo, bark kultury, ludzie się przepychają, nikt nie chce nikogo przepuścić. Na szczycie brak miejsca, zamiast puścić kilka osób w dół żeby się zrobiło miejsce to ludzie pchają się na siłę. Jak powiedziałam o tym mężowi to nagle jakaś pani na mnie nakrzyczała, że zawsze osoby idące w górę mają pierwszeństwo bo im jest trudniej. Czyli jak nie ma miejsca na szczycie to chyba trzeba spychać ludzi w przespać, żeby się kolejni zmieścili. Każdy się spieszył, przepychał, na siłę, za wszelką cenę, żeby tylko wejść i zrobić fotkę.
Po trzecie wiele osób sprawiało wrażenie jakby wstali po latach z kanapy i poszli w góry, bez żadnej kondycji czy sprawności, bez przygotowania. Mieli ogromne problemy z wejściem i zejściem, robiły się kolejki. Niektóre osoby wymagały pomocy na kamiennych schodach bo nie mogły nogi do góry podnieść. Inni tracili równowagę i wpadali na przypadkowe osoby. Moja czterolatka radziła sobie lepiej niż wielu dorosłych. Na dodatek takie osoby mierzą innych swoją miarę i skoro im jest ciężko to dziecko na takiej trasie to głupota, znęcanie się itp. Wiele osób jakby nie zdawało sobie sprawy że jednak szlak w górach to nie spacer po Krupówkach. Nawet jeśli to jest łatwy szlak polecany dla dzieci to jednak wymaga minimalnej kondycji i sprawności.
Jedyne co się dzieciom podobało to jaskinia. Poszliśmy tam na początku, rano, więc nie było jeszcze ludzi.
Ech, zostają tylko wycieczki na Słowację. Ludzi tam mniej i bardziej życzliwi na szlakach, nigdy nie spotkaliśmy się z brakiem kultury. A dziś czytałam że u nas już o 5.50 nie było gdzie usiąść w schronisku a na niektóre szczytu były kolejki 1,5-3h
Zdjęć mało, bo punktów widokowych praktycznie nie było, a poza tym ludzi tyle że nawet nie było jak fotki zrobić.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2024-09-22 21:59:11
Dzisiaj dla odmiany wycieczka w nasze Tatry. Chciałam pokazać dzieciom że góry są też u nas, nie tylko u naszych sąsiadów. Niestety po raz pierwszy wróciliśmy rozczarowani. Poprzednim razem dzieci były zachwycone i pytały kiedy znowu, a tym razem młodsza powiedziała że góry są głupie i już nie chce jeździć na takie wycieczki. A to była najkrótsza trasa jaką do tej pory zrobiliśmy!
Po pierwsze widoki bez szału. Od strony Słowackiej jednak w tych dolinkach widoki są niesamowite i człowiek czuje że jest w sercu gór. A u nas to zwykły spacer po lesie, widoków brak.
Po drugie tłumy ludzi. A podobno we wrześniu i tak jest lepiej niż wakacje
Na dodatek chamstwo, bark kultury, ludzie się przepychają, nikt nie chce nikogo przepuścić. Na szczycie brak miejsca, zamiast puścić kilka osób w dół żeby się zrobiło miejsce to ludzie pchają się na siłę. Jak powiedziałam o tym mężowi to nagle jakaś pani na mnie nakrzyczała, że zawsze osoby idące w górę mają pierwszeństwo bo im jest trudniej. Czyli jak nie ma miejsca na szczycie to chyba trzeba spychać ludzi w przespać, żeby się kolejni zmieścili. Każdy się spieszył, przepychał, na siłę, za wszelką cenę, żeby tylko wejść i zrobić fotkę.
Po trzecie wiele osób sprawiało wrażenie jakby wstali po latach z kanapy i poszli w góry, bez żadnej kondycji czy sprawności, bez przygotowania. Mieli ogromne problemy z wejściem i zejściem, robiły się kolejki. Niektóre osoby wymagały pomocy na kamiennych schodach bo nie mogły nogi do góry podnieść. Inni tracili równowagę i wpadali na przypadkowe osoby. Moja czterolatka radziła sobie lepiej niż wielu dorosłych. Na dodatek takie osoby mierzą innych swoją miarę i skoro im jest ciężko to dziecko na takiej trasie to głupota, znęcanie się itp. Wiele osób jakby nie zdawało sobie sprawy że jednak szlak w górach to nie spacer po Krupówkach. Nawet jeśli to jest łatwy szlak polecany dla dzieci to jednak wymaga minimalnej kondycji i sprawności.
Jedyne co się dzieciom podobało to jaskinia. Poszliśmy tam na początku, rano, więc nie było jeszcze ludzi.
Ech, zostają tylko wycieczki na Słowację. Ludzi tam mniej i bardziej życzliwi na szlakach, nigdy nie spotkaliśmy się z brakiem kultury. A dziś czytałam że u nas już o 5.50 nie było gdzie usiąść w schronisku a na niektóre szczytu były kolejki 1,5-3h
Zdjęć mało, bo punktów widokowych praktycznie nie było, a poza tym ludzi tyle że nawet nie było jak fotki zrobić.
Zmieniony przez - Viki w dniu 2024-09-22 21:59:11
4
...
VikiWystarczy kilka dni przerwy i zaraz wydaje mi się że siła zupełnie spadła, kondycji biegowej nie ma, a tłuszczu przybywa z godziny na godzinę![]()
Niestety jakaś choroba też mnie bierze, bo osłabiona jestem. Patrzyłam nawet na HRV i rzeczywiście widać spadek, a nie jest to efekt wysiłku bo mam wolne.
![]()
21.09 sobota
Dziś piękna pogoda, więc była rodzinna wycieczka rowerowa. Miało być 40km, wyszło jak zwykle czyli więcej2km zegarek zgubił bo nie włączyłam aktywności po postoju. Straszy dał radę. Trasa raczej płaska, ale były dwa odcinki 0,5km i 1,5km bardzo mocno pod górę - chcieliśmy zobaczyć przy okazji "uroczysko" i wieże widokową.
A jutro w góry![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Zmieniony przez - Viki w dniu 2024-09-21 20:22:13
Zmieniony przez - Viki w dniu 2024-09-21 20:23:09
Teraz jakiś wirus grasuje, więc trzeba stosować różne domowe eliksiry. Hihi
...
Niestety na każdym kroku jakiś wirus, jak nie żołądek to inne choróbsko.
W poniedziałek czułam się kiepsko, na dodatek źle spałam więc odpuściłam trening siłowy. Wg planu środa wolna, więc ten zaległy trening zrobię jutro. Dziś wg planu powinno być krótkie bieganie. Czuję się już trochę lepiej, ale jednak dziś jeszcze odpuszczę.
Dziś byłam z młodszą na zajęciach ruchowych. W drodze do auta mijaliśmy plac zabaw przy którym właśnie stawiają ogólnodostępną konstrukcję OCR
Podobno w ramach budżetu obywatelskiego. Aż nie mogę uwierzyć że w końcu coś takiego w moim mieście i to na dodatek tak blisko miejsca zamieszkania
Poza tym taka ciekawostka
Tyle lat biegałam w różnych drużynach i nic
a tu jeden sezon w GOAT Team i już dołączyłam do grona gwiazd GPK (to te coroczne zawody w lasku w których zawsze biorę udział)
https://www.facebook.com/share/p/XZpdY9LiKXAcL9SA/
Zmieniony przez - Viki w dniu 2024-09-24 19:11:49
W poniedziałek czułam się kiepsko, na dodatek źle spałam więc odpuściłam trening siłowy. Wg planu środa wolna, więc ten zaległy trening zrobię jutro. Dziś wg planu powinno być krótkie bieganie. Czuję się już trochę lepiej, ale jednak dziś jeszcze odpuszczę.
Dziś byłam z młodszą na zajęciach ruchowych. W drodze do auta mijaliśmy plac zabaw przy którym właśnie stawiają ogólnodostępną konstrukcję OCR
Podobno w ramach budżetu obywatelskiego. Aż nie mogę uwierzyć że w końcu coś takiego w moim mieście i to na dodatek tak blisko miejsca zamieszkania
Poza tym taka ciekawostka
Tyle lat biegałam w różnych drużynach i nic
a tu jeden sezon w GOAT Team i już dołączyłam do grona gwiazd GPK (to te coroczne zawody w lasku w których zawsze biorę udział)
https://www.facebook.com/share/p/XZpdY9LiKXAcL9SA/
Zmieniony przez - Viki w dniu 2024-09-24 19:11:49
5
...
To teraz będziesz szaleć na tym torze. Ja teraz praktycznie codziennie bywam w Twoich okolicach bo dziecko wożę do Olkusza na treningi. Fajne przebranie, miałaś fantazję. Hihihi
...
Tor to fajna opcja, akurat zastanawiałam się wczoraj co robić kiedy muszę czekać 45 minut jak Młodsza ma zajęcia. Przynajmniej nie będę się nudzić i czekać bezczynnie.
1
...
25.09 środa
Dziś już lepsze samopoczucie, więc zrobiłam trening siłowy.
Póki co na spokojnie, bez szaleństw po przerwie.
1. Podchwyt 6x2
- w przerwach na zmianę raz spięcia brzucha 30x, raz allachy z gumą 15x
2. Dipy negatyw 5x2
- w przerwach wznosy kolan 10x
3. Inverted row 3x6
- w przerwach przyciąganie kolan do klatki w leżeniu (z gumą) 10x
4a. Javelin press
6,5kg x8 /10kg x5/10kg x5
4b. Uginanie nóg na piłce 3x10
Podchwyt 2x
?si=b5RoQSTFq2AP1xqr
Dipy - powolny ruch w dół i przytrzymanie na dole
?si=nznXr2HTQOAV8xqs
Zmieniony przez - Viki w dniu 2024-09-25 17:00:46
Dziś już lepsze samopoczucie, więc zrobiłam trening siłowy.
Póki co na spokojnie, bez szaleństw po przerwie.
1. Podchwyt 6x2
- w przerwach na zmianę raz spięcia brzucha 30x, raz allachy z gumą 15x
2. Dipy negatyw 5x2
- w przerwach wznosy kolan 10x
3. Inverted row 3x6
- w przerwach przyciąganie kolan do klatki w leżeniu (z gumą) 10x
4a. Javelin press
6,5kg x8 /10kg x5/10kg x5
4b. Uginanie nóg na piłce 3x10
Podchwyt 2x
?si=b5RoQSTFq2AP1xqr
Dipy - powolny ruch w dół i przytrzymanie na dole
?si=nznXr2HTQOAV8xqs
Zmieniony przez - Viki w dniu 2024-09-25 17:00:46
4
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
Bóle kolan, brak chrząstki, jak sobie radzicie?
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- ...
- 84
Następny temat


2km zegarek zgubił bo nie włączyłam aktywności po postoju. Straszy dał radę. Trasa raczej płaska, ale były dwa odcinki 0,5km i 1,5km bardzo mocno pod górę - chcieliśmy zobaczyć przy okazji "uroczysko" i wieże widokową.






