Dzisiaj po ciężkim weekendzie wolne.
Nogi bolą chociaż tragedii nie ma. Bywało gorzej, czasem nie mogłam po schodach schodzić, jedynie tyłem

Nogi są na pewno silniejsze i forma się poprawia.
U mnie lepiej sprawdza się bieganie 3x w tygodniu niż 4-5x. Lepiej się czuję, nie jestem ciągle zmęczona, nie mam wiecznie obolałych nóg. Mogę lepiej zrobić mocniejsze jednostki. Regeneracja też lepsza.
Ten tydzień będzie luźniejszy. Typowego roztrenowania nie robię, bo objętość tygodniowa nie była duża w ostatnich miesiącach i przerw też sporo było. Kilka dni odpoczynku wystarczy. Trening mam rozpisany dopiero na sobotę. Może w czwartek poćwicze górę. Biegania w najbliższych dniach nie planuje.
Uzupełnienie jeszcze treningi które były przed zawodami.
10.09 wtorek
Krótki trening góry bez szaleństw
1a.
Pompki na podwyższeniu
10kg 3x8
1b. Podchwyt
3x5
2a. Wyciskanie hantla stojąca jednorącz
7,5kg x10 /10kg x6 /10kg x6
2b. wiosło jednorącz
15kg x12 /20kg x6 /20kg x6
2c. ab wheel
3x10
3a. Bicek z gumą 2x15
3b. Triceps z gumą 2x15
4. Wznosy kolan w zwisie 5x10
11.09 środa
Spokojny bieg w terenie + 10x100m szybciej. Setki nie wyszły jak chciałam bo w trakcie dobiegł do mnie pies. Denerwuje mnie jak ludzie puszczają psy luzem i nie mają nad nimi żadnej kontroli. I nawet przepraszam nie powiedzą
12.09 czwartek
Bieg spokojny w terenie, piękna pogoda
13.09 piątek
Dzień wolny przed zawodami
W zaleceniach żywieniowych miałam m.in. podjadanie wieczorne

Słone krakersy, paluszki
Dobrze że już nie mam w planie do końca roku biegów dłuższych niż 11km

Nie będzie trzeba robić żadnego ładowania, jedzenie w trakcie też raczej nie będzie konieczne więc będę mogła na spokojnie przypilnować diety. Jesień i zima to kiepski czas na redukcję, ale chciałabym zrzucić jeszcze jakieś 2kg
Zmieniony przez - Viki w dniu 2024-09-16 17:33:51