Szacuny
0
Napisanych postów
49
Wiek
32 lat
Na forum
7 lat
Przeczytanych tematów
916
Hej wszystkim,
Jestem na redukcji i cwicze sobie na tej redukcji 3 razy w tygodniu na silowni. Dodatkowo wzialem sobie za hobby rowerowanie i planuje wyjechac w Niedziele na 60km wyprawe. Policzylem sobie w paru kalkulatorach i wyjdzie ze bede pedalowac okolo 4-5 godzin i biorac pod uwage moja wage moge spalic okolo 2000 kcal. To prawie tyle ile dziennie jem wiec tutaj pytanie. Ile kalorii dorzucic tego dnia zeby redukcja szla dalej zgodnie z planem?
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6382
Napisanych postów
79287
Wiek
41 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
774766
Wspominasz o masie ciała na drugi dzień po takiej wyprawie rowerowej. Sugeruję jednak niekoniecznie brać pod uwagę kilogramy jako miarę efektów kształtowania sylwetki. To ile ważymy nie świadczy o wyglądzie sylwetki i efektach w kierunku redukcji tkanki tłuszczowej, czy budowy masy mięśniowej. Istotne będą obwody ciała mierzone co jeden, dwa tygodnie rano na czczo. Poza tym, wygląd sylwetki w perspektywie miesiąca. Np. zdjęcia sylwetki, wykonywane zawsze w tych samych warunkach. Jeden dzień na rowerze nie będzie miał znaczenia.
Szacuny
376
Napisanych postów
877
Wiek
37 lat
Na forum
4 lata
Przeczytanych tematów
7509
Gempio
Hej wszystkim,
Jestem na redukcji i cwicze sobie na tej redukcji 3 razy w tygodniu na silowni. Dodatkowo wzialem sobie za hobby rowerowanie i planuje wyjechac w Niedziele na 60km wyprawe. Policzylem sobie w paru kalkulatorach i wyjdzie ze bede pedalowac okolo 4-5 godzin i biorac pod uwage moja wage moge spalic okolo 2000 kcal. To prawie tyle ile dziennie jem wiec tutaj pytanie. Ile kalorii dorzucic tego dnia zeby redukcja szla dalej zgodnie z planem?
Pozdrawiam
Takie wyliczenia są mocno na oko. Możesz dac jakieś proste ww Podczas wycieczki w ilości +-30-40g żeby utrzymać poziom energii lub dorzucić dodatkowe 40-50g ww przed ale osobiście nie uzupełniał bym dodatkowo tej utraconej puli kalorii tylko wykorzytalbym na pogłębienie deficytu :)
Szacuny
29378
Napisanych postów
27260
Wiek
34 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
384639
Wszystko zależy od tego, czy te wycieczki będą regularne, czy to jednorazowy wyjazd na taką długą wycieczkę. Jeżeli jednorazowy to możesz to potraktować jako dodatkowy deficyt i wsparcie w Twojej redukcji np. dodatkowy kop jak pojawił się zastój, możesz też to potraktować jako wygenerowanie dodatkowego deficytu jak masz np. chęć na jakieś odstępstwo od diety i tego dnia wybrać się do restauracji na jakieś ulubione danie, czy burgera itp. Natomiast jeżeli zamierzasz te wycziecki praktykować regularnie np. raz w tygodniu to już należy uwzględnić to w swoim tygodniowym bilansie i wtedy po prostsu pokrywasz w tygodniowym zapotrzebowaniu zgodnie z obliczeniami.
Szacuny
0
Napisanych postów
49
Wiek
32 lat
Na forum
7 lat
Przeczytanych tematów
916
Hobby dopiero zaczynam i zobaczymy czy się faktycznie utrzyma. Zima też za rogiem więc raczej nie będę tego jeszcze wliczać w swój stały bilans ale na wiosnę już może coś takiego zacznę rozważać. Dzięki za odpowiedzi. Spróbuję wytrwać na minimalnym dodaniu kalorii dla tego kopa w redukcji
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
35326
Napisanych postów
27581
Wiek
45 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
287862
Takie szacunki bierz z przymrużeniem oka bo może to być 1200 a moze być 2200 bo ty jako osoba poczatkujaca nie jesteś w stanie przewidzieć jak będzie przebiegać trasa a odczyty z gadzetów ( zegarki i aplikacje ) to dają średnie wyniki . Zwyczajnie podejdz do tematu w taki sposób że idziesz na rower , dbasz o odpowiednią ilość jedzenia i picia aby komfortowo zaliczyć wycieczke a nie traktować tego jako męvzacy trening . Przyjmij sobie z 1000 kalorii dodatkowo na ten dzien a jak spalisz wiecej to potraktujesz to jako dodatkowy deficyt .
Szacuny
2387
Napisanych postów
5805
Wiek
40 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
106442
Ja bym to potraktował jako dodatkowe wysiłek bo zawszę to przyśpieszy redukcje a nie że zaczynasz myśleć żeby dokładać kalorii. Jeśli zaczniesz to robić regularnie to wliczysz to w sesję aerobowe ale na chwilę obecną poprostu zostaw dietę bez zmian.
Z czasem też może dokładać wycieczki rowerowe zamiast kardio i też w jakimś stopniu zda egzamin
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6382
Napisanych postów
79287
Wiek
41 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
774766
Wiele będzie zależało od tego jaką będzie intensywność tego wysiłku i tętno w trakcie jazdy Zakładając, że przejedziesz 15 kilometrów w godzinę, to praktycznie żaden wysiłek na rowerze. Chyba, że przy ogromnym nachyleniu terenu, np. w górach. Ja np. biegam taką prędkością, więc masz porównanie. Nie ma możliwości, żeby spalać 500 kalorii w godzinę jazdy na dystansie 15 kilometrów. Myślę, jednak, że nie ma co zaprzątać sobie tym głowy. Skoro będzie to okazyjny wyjazd, to nic w ilości spożywanych kalorii bym nie zmieniał.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
35326
Napisanych postów
27581
Wiek
45 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
287862
Gempio
Dystans 60km z jakimiś tam pagórkami :) prędkość od 15 do 20 na godzinę ale oczekuje przerwy jakieś. Noi mój typowy tryb życia siedzący
Więc jak jak pisałem wyżej zjedz sobie coś przed trasą a na trase weź jakies zakąski energetyczne , na końcu po wycieczce zobaczysz ile ci pokaza zegarek czy aplikacja , przeanalizujesz odczucia organizmu i będziesz widział ( będziesz to czuł ) czy byłęś w stanie spalic bardziej 1000 kcal czy 3000 kcal i jakiś procent kalorii z tego sobie dołóz w tym lub w następnym dniu jako dodatek lub potraktuj tą wycięczke jako ekstra bonus dający większy deficyt
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6382
Napisanych postów
79287
Wiek
41 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
774766
Myślę, że jeżeli jesteś osobą zdrową chociażby o średnich możliwościach treningowych, bez jakiejś otyłości, czy problemów z gospodarką insulinową, to tutaj nie mam potrzeby żeby wymyślać jakieś specjalistyczne zabiegi. Te 60 kilometrów to raczej aktywny wypoczynek. Zjedz około 2 godziny przed wysiłkiem pełnowartościowy posiłek. Tak, abyś w trakcie trwania jazdy nie czuł go na żołądku. Przez te cztery godziny jazdy nie potrzebujesz nic więcej. To nie jest 10 godzinna wyprawa górska. Po jeździe kolejny pełnowartościowy posiłek i tyle.