Hej. Redukuje już 11 tygodni, w tym czasie dwa razy wchodziłem na swoje zero kaloryczne.
Cztery treningi tygodniowo
X2 60min rowerek
X2 Siłownia + 40min bieżnia
10k krokow dziennie
25lat/78kg/183cm - kalkulatory szacuja zero na 2800kcal
Ostatnie cztery tygodnie )pomiary w czwartek):
I- 2500kcal DT / 2300kcal DNT -0,3kg
II- to samo - +0,1kg
III - 2300kcal -0,2kg
IV zeszły tydzień 2100kcal +0,3kg (zakonczony weekendowym ładowaniem około 4kkcal ze wzgledu na fatalne samopoczucie)
Dodam,że jestem już na finishu i próbuje dopalić resztki wraz z polaczeniem johy i kofeiny.
Zaczął się nowy tydzień i zupełnie nie wiem co zrobić, aby to ruszyć. W pracy robie koło 6k krokow, wiec wydaje mi sie ze jestem dosyć aktywnym człekiem.
Waga cały czas oscyluje w rejonach 78 a powyższe pomiary wynikają raczej z treści żoładka, wody etc.
Kieruje się do osob bardziej doswiadczonych, bo jeszcze tak nisko z fatu nie schodziłem. Czy końcówka ma właśnie tak dramatycznie wyglądać? Przy 2100, na których stanąłem podchodze już wg mnie pod zaburzenia odżywiania :D potrafie dopychać się surową marchewką, a posiłek przelatuje przez przełyk w zawrotnym tempie :D
Według mnie to juz sa mega niskie kalorie, samo zapotrzebowanie spoczynkowe szacuje mi na 1800kcal, wiec od razu widać ze cos tu nie gra..
Cztery treningi tygodniowo
X2 60min rowerek
X2 Siłownia + 40min bieżnia
10k krokow dziennie
25lat/78kg/183cm - kalkulatory szacuja zero na 2800kcal
Ostatnie cztery tygodnie )pomiary w czwartek):
I- 2500kcal DT / 2300kcal DNT -0,3kg
II- to samo - +0,1kg
III - 2300kcal -0,2kg
IV zeszły tydzień 2100kcal +0,3kg (zakonczony weekendowym ładowaniem około 4kkcal ze wzgledu na fatalne samopoczucie)
Dodam,że jestem już na finishu i próbuje dopalić resztki wraz z polaczeniem johy i kofeiny.
Zaczął się nowy tydzień i zupełnie nie wiem co zrobić, aby to ruszyć. W pracy robie koło 6k krokow, wiec wydaje mi sie ze jestem dosyć aktywnym człekiem.
Waga cały czas oscyluje w rejonach 78 a powyższe pomiary wynikają raczej z treści żoładka, wody etc.
Kieruje się do osob bardziej doswiadczonych, bo jeszcze tak nisko z fatu nie schodziłem. Czy końcówka ma właśnie tak dramatycznie wyglądać? Przy 2100, na których stanąłem podchodze już wg mnie pod zaburzenia odżywiania :D potrafie dopychać się surową marchewką, a posiłek przelatuje przez przełyk w zawrotnym tempie :D
Według mnie to juz sa mega niskie kalorie, samo zapotrzebowanie spoczynkowe szacuje mi na 1800kcal, wiec od razu widać ze cos tu nie gra..
Krzysztof Piekarz