chociaż ja też zasłaniam się kierowaniem, żona w ciąży to marudzą, że mam kierowcę to "przecież mogę się napić", ale szczęście, że żona jeszcze więcej marudzi wszystkim jak się źle czuje więc i tak ja jeżdżę 
Dziennik żywieniowy https://www.sfd.pl/[BLOG]_Kulinarne_zmagania-t1207353.html
