Większość uważa, że mięśnie brzucha muszą być trenowane poprzez dużą ilość powtórzeń. Niektórzy uważają też ( błędnie), że tak zwana "krata na brzuchu", "kaloryfer" czy po prostu zarys umięśnienia tych mięśni osiągana jest samym treningiem tych mięśni. Te dwa podejścia są podejściami błędnymi. Tak przynajmniej sądzi wielu fachowców od treningu. Wydaje mi sie, że mają rację. Tak więc wykonywanie 500 tak zwanych brzuszków może być stratą czasu, nadmiernie zmęczy organizm ćwiczącego i zabierze mu energie na inne ćwiczenia, nie przyczyni sie do większej poprawy wyglądu tej partii, będzie oddziaływać jedynie na wytrzymałość.
Ćwiczeń na mięśnie brzucha jest bardzo dużo: od podciągania nóg w zwisie czy to na drążku czy to na poręczach, podciągania tułowia do nóg na skośnej desce, przesuwania tułowia na kółeczku-wałku, różnych "nożyc",wyprostów z ciężarem itd.
Osobiście zauważyłem mocne "dobicie" czyli inaczej zmęczenie tej partii w krótkim okresie czasu ( wbrew pozorom nie musi to być hardkorowe czyli ciężkie, wszystko zależy od ułożenia ciała) poprzez wykonywanie 2-3 superserii bez odstępu czasowego: 1) leżąc na podłodze odrywam (przyciągam) tułów do lekko ugiętych nóg oderwanych od podłoża. Przy dobrym wytrenowaniu nogi powinny być w pozycji w miare stabilnej. Ale przy słabszej formie wystarczy po prostu zmuszać sie do odrywania tułowia do przodu do niestabilnych nóg. W zaawansowane formie można utrzymywać ręce za głową a nawet dodać niewielkie obciążenie. Po wykonaniu ćwiczenia nr 1 przechodzimy bez odpoczynku do ćwiczenia 2) tułów nieco uniesiony ale odcinek lędźwiowy jakby wciśnięty w podłogę, dłonie asekurują górną cześć tułowia, opierają sie na podłodze. Wykonujemy w tej pozycji podnoszenie wyprostowanych nóg z powolnym opuszczaniem ( w zależności od zaawansowania wysokość podnoszenia). Kończymy kiedy czujemy, że ostatnie 3-5 powtórzeń są już na dużym bólu. 1 ćwiczenie to około 10-15 powtórzeń drugie podobnie czyli jedna superseria łączona bez odpoczynku to około 20-30 powtórzeń. Wykonuje 2 takie superserie z przerwą pomiędzy superseriami około 2-3 minut.
Ćwiczeń na mięśnie brzucha jest bardzo dużo: od podciągania nóg w zwisie czy to na drążku czy to na poręczach, podciągania tułowia do nóg na skośnej desce, przesuwania tułowia na kółeczku-wałku, różnych "nożyc",wyprostów z ciężarem itd.
Osobiście zauważyłem mocne "dobicie" czyli inaczej zmęczenie tej partii w krótkim okresie czasu ( wbrew pozorom nie musi to być hardkorowe czyli ciężkie, wszystko zależy od ułożenia ciała) poprzez wykonywanie 2-3 superserii bez odstępu czasowego: 1) leżąc na podłodze odrywam (przyciągam) tułów do lekko ugiętych nóg oderwanych od podłoża. Przy dobrym wytrenowaniu nogi powinny być w pozycji w miare stabilnej. Ale przy słabszej formie wystarczy po prostu zmuszać sie do odrywania tułowia do przodu do niestabilnych nóg. W zaawansowane formie można utrzymywać ręce za głową a nawet dodać niewielkie obciążenie. Po wykonaniu ćwiczenia nr 1 przechodzimy bez odpoczynku do ćwiczenia 2) tułów nieco uniesiony ale odcinek lędźwiowy jakby wciśnięty w podłogę, dłonie asekurują górną cześć tułowia, opierają sie na podłodze. Wykonujemy w tej pozycji podnoszenie wyprostowanych nóg z powolnym opuszczaniem ( w zależności od zaawansowania wysokość podnoszenia). Kończymy kiedy czujemy, że ostatnie 3-5 powtórzeń są już na dużym bólu. 1 ćwiczenie to około 10-15 powtórzeń drugie podobnie czyli jedna superseria łączona bez odpoczynku to około 20-30 powtórzeń. Wykonuje 2 takie superserie z przerwą pomiędzy superseriami około 2-3 minut.
Krzysztof Piekarz
