Czesc witam wszystkich,sprawa wygląda tak od 3.5 miesiąca jestem na redukcji,staram sie zejsc z bodyfatem tak w okolice 13% wiadomo u kazdego inaczej te 13% bedzie wyglądać wiec mi zalezy zeby była ta krata full widoczna pierwszy raz.Zszedłem z 71kg do 64.5 mam 167-8 wzrostu i rocznik 04,zaczynalem z kaloriami 2300 w tym momencie jestem na 1800,zasada była prosta co tydzien robilem pomiary i wazylem sie itp..nie bylo progresu badz byl regres to kaloryka o -100 i teraz sedno sprawy,nadszedl moment w którym zaczal sie ten oporny tluszcz na brzuchu,mam do was pytanie bo 1800 to juz wyjątkowo niska kaloryka chociaz nie czuje sie jakis glodny w ciagu dnia ani pod koniec,czy warto ciągnąć to dalej i trzymac sie tych 1800 + dodawać aktywnosc fizyczną?(cardio) na ten moment mam 2-3x mma w tyg jako cardio i 2-3 razy silke planem 5x5,wiem ze bedzie bardzo ciezko zejsc na tyle nisko z bf zeby ta krata byla widoczna bo tam umnie zasiedla sie wiecej tluszczu niz w inncyh partiach ciala,prosze o wskazówki i porady oraz moze nakierowanie,co robic w tej sytuacji jezeli zalezy mi na tej kratce,czy ten tluszcz w ostatecznosci zejdzie z tego brzucha? a moze jest to sprawa za malej masy miesniowej?(nie zalezy mi na masywnej sylwetce) ponizej załączam zdjecia poglądowe sylwetki,pozdrawiam wszystkich i prosze o wskazówki,milego dnia i z góry dzieki!
(teraz jest nawet mniej fatu niz na zdj)

(teraz jest nawet mniej fatu niz na zdj)


Krzysztof Piekarz