Witam, wróciłem do treningów po roku przerwy i po kilku tygodniach ćwiczeń bez diety, chciałem zrobić swoją pierwszą redukcję, zanim zacznę masę. Według zapotrzebowania przy mojej wadze w granicach 73kg, potrzebuję ok. 3300 kcal. W tygodniu pracuję i mam taką pracę, że jest to w zasadzie takie nieustanne cardio, a w weekend zazwyczaj nie robię nic
więc zastanawiam się, czy w tygodniu nie trzymać się np 3000kcal, a w weekendy np 2500. Co o tym sądzicie? Czy może lepiej będzie przyjąć na początek inną podaż kalorii? I jak rozłożyć makroskładniki w diecie? Wrzucam fotki poglądowe jak to wygląda i liczę na wasze sugestie

więc zastanawiam się, czy w tygodniu nie trzymać się np 3000kcal, a w weekendy np 2500. Co o tym sądzicie? Czy może lepiej będzie przyjąć na początek inną podaż kalorii? I jak rozłożyć makroskładniki w diecie? Wrzucam fotki poglądowe jak to wygląda i liczę na wasze sugestie

Krzysztof Piekarz