Witam 2 lata temu podczas siłowania na ręke gdy już kolesia prawie położyłem złamałem kość ramienną w trzonie nie miałem nic prócz założenia gipsu i ręka zrosła sie paskudnie (2centymetry skrócenia).
Z taką ręką do kulturystyki na pewno już nie wróce choćbym chciał (wygląd, niepełny zakres ruchu, triceps osłabiony o 40% nie rośnie w ogóle jednym słowem tragedia).
Byłem u kilku ortopedów i jeden z nich powiedział mi że tutaj jest duże prawdopodobieństwo że sie nic nie stanie a ryzyko to 20% (uszkodzenie nerwu promieniowego i/albo problem z ponownym zrostem).
Operacje mi odradzał jednak powiedział że jak tak bardzo chce to żebym przyszedł za pół roku/rok i mi to zrobi na kase chorych. W prywatnych klinikach pytałem i wołają 16 tysiecy a nawet 18 tysiecy, oczywiście chodzi o to żeby ta kość złamać jeszcze raz i prawidłowo złożyć.
W związku z tym chciałbym sie was poradzić co wy byście zrobili na moim miejscu jak polubiłem treningi na siłowni (chodzilem tylko pol roku) i jak na taki okres nabrałem naprawde dużo masy mięśniowej i siły no i pózniej ta kontuzja (spadło mi prawie wszystko), jakby mi sie to nie przytrafilo to nie chce wiedziec jaką bym miał teraz sylwetke.
Dodam że mam dopiero 19.5 lat.

Z taką ręką do kulturystyki na pewno już nie wróce choćbym chciał (wygląd, niepełny zakres ruchu, triceps osłabiony o 40% nie rośnie w ogóle jednym słowem tragedia).
Byłem u kilku ortopedów i jeden z nich powiedział mi że tutaj jest duże prawdopodobieństwo że sie nic nie stanie a ryzyko to 20% (uszkodzenie nerwu promieniowego i/albo problem z ponownym zrostem).
Operacje mi odradzał jednak powiedział że jak tak bardzo chce to żebym przyszedł za pół roku/rok i mi to zrobi na kase chorych. W prywatnych klinikach pytałem i wołają 16 tysiecy a nawet 18 tysiecy, oczywiście chodzi o to żeby ta kość złamać jeszcze raz i prawidłowo złożyć.
W związku z tym chciałbym sie was poradzić co wy byście zrobili na moim miejscu jak polubiłem treningi na siłowni (chodzilem tylko pol roku) i jak na taki okres nabrałem naprawde dużo masy mięśniowej i siły no i pózniej ta kontuzja (spadło mi prawie wszystko), jakby mi sie to nie przytrafilo to nie chce wiedziec jaką bym miał teraz sylwetke.
Dodam że mam dopiero 19.5 lat.

Krzysztof Piekarz
